Kurkuma i jej zdrowotne właściwości

Choć kurkuma jest przyprawą znaną od wieków, to w ostatnich latach zyskuje coraz większą popularność. Nadaje potrawom charakterystyczny kolor, smak i zapach. Okazuje się, że to jednak nie są największe zalety kurkumy. Sprawdź, dlaczego warto stosować tę przyprawę jak najczęściej.

Kurkuma to przyprawa, którą pozyskuje się z korzenia, kłącza lub łodygi ostryżu – rośliny należącej do rodziny imbirowatych. Nazywana jest kuzynką imbiru. Kurkuma od stuleci wykorzystywana jest w kuchni azjatyckiej. Do dziś ceni się ją za nadawanie potrawom ostrego smaku i pięknego, żółtego koloru. Ponoć znana była już kilka wieków przed nasza erą, ale w Chinach zaczęto ją wykorzystywać dopiero w VII–VIII wieku naszej ery. W tym samym czasie po raz pierwszy została doceniona zarówno przez chińskich, jak i hinduskich medyków, którzy dostrzegli jej skuteczność w łagodzeniu dolegliwości bólowych, w zwalczaniu chorób pasożytniczych i schorzeń układu pokarmowego.

 

Niezwykłe substancje znajdujące się w kurkumie

Swoje niezwykłe właściwości zdrowotne kurkuma zawdzięcza związkom, które znajdują się w jej składzie. Przede wszystkim mowa tu o kurkuminie, która jest bardzo silnym antyoksydantem, czyli substancją skutecznie zwalczającą wolne rodniki, a te jak wiadomo, są przyczyną wielu procesów degeneracyjnych, formujących się w organizmie. Kurkuma jest także bogatym źródłem cennych witamin i składników mineralnych. W jej składzie znajduje się mnóstwo witamin z grupy B takich jak: B1 – tiamina, która jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego i serca; B2 – ryboflawina zapewniająca prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego oraz B3 – niacyna niezbędna dla niezakłóconego funkcjonowania mózgu. Poza tymi związkami w kurkumie znajduje się mnóstwo innych witamin takich jak: B6, E, i K oraz mikroelementów.

Jednak na szczególną uwagę zasługują związki odpowiedzialne za wspaniały zapach kurkumy, a chodzi tu w szczególności trzy rodzaje turmeronów, o których kilka słów dalej.

 

Fantastyczne właściwości prozdrowotne kurkumy

Kurkuma posiada cudowne właściwości, ponieważ potrafi świetnie regenerować ludzki mózg, niwelując zmiany powstające na skutek przebytych udarów lub choroby Alzheimera. Te zdolności kurkuma zawdzięcza właśnie tumeronom, które pobudzają do działania komórki mózgowe, a to pozwala na powstrzymywanie skutków chorób mózgu. Kurkumę warto też spożywać w celu zapobiegania lub niwelowania następstw depresji.

Ta niezwykła przyprawa sprawdza się także w terapiach i profilaktyce wielu nowotworów. Wspomniana wcześniej kurkumina wspomaga chociażby działanie popularnego leku, często stosowanego w leczeniu nowotworów piersi. Warto także zwrócić uwagę na to, że kurkuma stosowana w codziennej diecie działa antybakteryjnie i rozkurczająco, łagodząc dolegliwości trawienne oraz schorzenia wątroby i trzustki.

 

Kurkuma a odchudzanie

Warto włączyć kurkumę do diety odchudzającej. Dodawana do potraw przyniesie wiele dobrego, ponieważ zawiera mnóstwo błonnika pokarmowego, który wspomaga wszelkie procesy trawienne. Związki zawarte w kurkumie jednak słabo się wchłaniają do organizmu, dlatego warto zastosować kurkumę w tabletkach, bo ta znacznie lepiej się przyswaja. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę
z tego, że sama kurkuma nie spowoduje utraty wagi. Konieczna jest także zmiana nawyków żywieniowych oraz codzienna, urozmaicona aktywność fizyczna.

Sylwester inny niż wszystkie… czyli finger food przed telewizorem

Zbliżający się sylwester będzie inny niż poprzednie. Większość z nas spędzi go w domu, wraz
z najbliższą rodziną. Będziemy dalej raczyć się widokiem świątecznej choinki oraz tym, co zaproponuje nam telewizja lub Internet. Ten czas warto sobie umilić pysznymi przekąskami. Czy znasz już finger food?

Wspólne domowe biesiadowanie to czas, który wielu z nas uwielbia. W niezwykły sylwestrowy wieczór warto z niego uczynić coś prawdziwie wyjątkowego. Niech właśnie towarzyszy nam fantastyczne finger food, czyli małe, niby niepozorne przekąski „na jeden raz do buzi”. Najlepiej smakują właśnie przed telewizorem, gdy siedzimy wygodnie na kanapie. Można je przygotować wcześniej, zastawić nimi kawowy stolik przy sofie i cieszyć się cudownym wieczorem, który rok temu spędzaliśmy na wielkich imprezach i balach, ale w tym roku te szaleństwa musi nam zastąpić chociażby smakowite jedzenie, które przygotujemy w domowej kuchni.

 

Finger food w praktyce

Finger food to wykwintne przekąski przygotowywane zwykle na większe okazje. Niezobowiązujące, ale zawsze efektowne. Najczęściej są to małe kanapeczki albo przeróżne koreczki. Można podawać smakowite paszteciki, pizzerinki lub muffiny. Idealnie sprawdzają się drobne przekąski przygotowane na bazie ciasta francuskiego lub nawet krakersy z wymyślnymi pastami. Dużym powodzeniem cieszą się nawet pięknie pokrojone, świeże warzywa podawane z pysznymi, czasem egzotycznymi sosami.

Nie można też zapomnieć o miłośnikach słodyczy. A więc ciastka i ciasteczka, domowe trufle
i pyszności a’la rafaello z pewnością uradują niejednego łasucha.

 

Co przygotować na sylwestrowy wieczór?

Jeśli nie czujesz się zbyt pewnie w kuchni, postaw właśnie na małe kanapeczki. Najważniejszy jest odpowiedni chleb. Wybierz ten zwarty, razowy, najlepiej o przekroju kwadratu. Każdą kromkę przekrój na 2 lub 4 części, w zależności do wielkości chleba. Jako smarowidła nie używaj masła ani margaryny. Postaw na kremowe serki, majonez, musztardę lub w wersji bardziej wykwintnej przygotuj guacamole lub hummus. Kanapeczki dekoruj wymyślnie, używając wędliny, wędzonych ryb, serów, jajek i oczywiście kolorowych warzyw. Im więcej pyszności pojawi się na kanapeczce,  bardziej będzie ona kolorowa, tym większe będzie robić wrażenie i tym lepiej będzie smakować. Oczywiście trzeba zachować umiar, by nie przedobrzyć, bo gdy z chlebka zaczną spadać dodatki, to czar pryśnie.

W roli finger food świetnie sprawdzają się mini pizze. Nie musisz robić ciasta od podstaw. Po prostu postaw na gotowy produkt i pokrój go od razu w małe kawałki. Dobry sos pomidorowy, odrobina sera, może małże i krewetki, może wędzony łosoś lub ulubiona wędlina powinny dopełnić całości. Minipizze trzeba upiec w piekarniku, ale uwaga, zwykle trwa to krócej, niż wymaga tego normalna, pełnowymiarowa pizza.

W roli przekąsek doskonale odnajdują się krakersy podawane z domowymi pastami warzywnymi. Świetnie sprawdzają się ulubione przez wegetarian pasty z cieciorki, soi lub fasoli z dodatkiem suszonych pomidorów, ostrej harrisy, pasty tahini lub podpieczonej, słodkiej papryki.

Klasyką bufetu w stylu finger food są oczywiście koreczki. Tu naprawdę można poszaleć, wykorzystując przeróżne rodzaje serów i wędlin, które powinny stanowić maksymalnie 1/3 długości koreczka. Pozostałą przestrzeń powinny wypełnić warzywa, i to nie tylko te świeże, ale także marynowane pieczarki, dynie, minikolby kukurydzy, ogórki konserwowe, a nawet szparagi z zalewy.

Jak przygotować wigilijną kolację bez stresu i pośpiechu?

Choć wydaje się to wręcz nieprawdopodobne, to psychologowie twierdzą, że przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia i same święta należą do najbardziej stresujących wydarzeń w życiu. Dzieje się tak dlatego, że zbyt wiele rzeczy znajduje się na naszej liście „to do…”. Szybko jednak zdajemy sobie sprawę, że nie mamy wystarczająco czasu ani sił. Jak więc przygotować kolację wigilijną, by usiąść do stołu z uśmiechem i wielką ochotą na długie biesiadowanie?

Każdy, kto już kiedyś przygotowywał wigilijną kolację, doskonale zna to uczucie, gdy siada do świątecznego stołu, ale w zasadzie marzy o tym, by się położyć i odpocząć. Wiele pań w domu
w wigilijny wieczór ledwo trzyma się na nogach. Do tego są zawiedzione, że kolacja nie jest perfekcyjna, bo coś się nie udało, a na inne czynności po prostu zabrakło czasu. To wszystko rodzi frustrację, a wówczas naprawdę trudno cieszyć się świętami i spotkaniami z rodziną. Jednak święta wcale nie muszą oznaczać wysiłku ponad własne możliwości. Wystarczy zdać sobie sprawę, że nie wszystko w życiu wygląda tak jak w reklamach.

 

Święta to nie zawody o tytuł „perfekcyjnej pani domu”

Nasze mamy i babcie wpajały nam, że przed świętami musi być wysprzątane przysłowiowe „mieszkanie z balkonem”. Jednak przecież sprzątamy w domu systematycznie, a jeśli coś wymaga nieco bardziej gruntownego czyszczenia, to nie warto tego robić właśnie przed świętami. Takie prace najlepiej wykonywać w październiku lub w listopadzie, zanim wszystkich opanuje przedświąteczna gorączka. Jeśli jednak nie zdążyłaś z myciem okien na strychu, to mam dla Ciebie wiadomość. Nic się nie stanie, jeśli zrobisz to wiosną.

Podobnie sprawa się ma z przygotowywaniem świątecznych potraw. Jeśli nigdy wcześniej nie robiłaś pierogów, a chcesz je podać w Wigilię, odpuść sobie naukę robienia ciasta i ich lepienia tuż przed tym wielkim dniem. Postaw na gotowe pierogi, a eksperymenty kulinarne rozpocznij w styczniu. Wówczas bez stresu podejdziesz do tematu i nic się nie stanie, jeśli pierwsze próby nie będą udane.

Jeśli opiekujesz się dziećmi, które nie są przyzwyczajone do pomagania w kuchni, to nie próbuj nawet nauczyć ich tego właśnie przed świętami. Może się bowiem okazać, że wiele czasu zmarnujesz na namawianie ich, a i tak nic z tego nie wyjdzie. Nie rezygnuj jednak z podziału obowiązków między dorosłych, a nawet nastoletnich członków rodziny. W końcu zakupami, sprzątaniem i pomocą
w kuchni może zająć się każdy z nich. Jeśli wszyscy „będą grać do jednej bramki”, stres się nie pojawi, a przygotowania do Wigilii pójdą sprawnie i jeszcze znajdziesz chwilę, by zadbać o siebie.

 

Opracuj rozsądnie wigilijne menu, a potem zrealizuj plan

Choć teoretycznie tradycja nakazuje podanie 12 potraw, to nie znaczy, że i na Twoim stole ma się ich aż tyle znaleźć. W Wigilię mamy te same żołądki, co przed świętami, dlatego  więcej nie będziemy
w stanie zjeść. Jedzenie, które zrobisz w nadmiarze, może niestety się zepsuć i trzeba będzie je wyrzucić. Przygotuj więc swoje popisowe danie i po jednej ulubionej potrawie każdego
z biesiadników. Śmiało korzystaj z gotowych dań, dzięki czemu zaoszczędzisz sporo czasu.

Jeśli umiesz i lubisz piec ciasta, to oczywiście zrób to, ale także w rozsądnej liczbie, by nie dojadać potem resztek aż do sylwestra. Znacznie lepiej po świętach przygotować coś świeżego. Jeśli jednak pieczenie smakołyków jest dla Ciebie stresem, nie wahaj się zamówić pyszności w ulubionej cukierni. Nie miej wyrzutów sumienia. Nie każdy jest Gordonem Ramsayem. Czas, który zaoszczędzisz, poświęć sobie. Odpocznij, przygotuj strój i wykonaj perfekcyjny makijaż, a wówczas Wigilia będzie na pewno spokojna i udana.

Prezenty pod choinkę, czyli jak dobierać zabawki do wieku dziecka

Boże Narodzenie to święta, na które najbardziej czekają dzieci. Fantastyczna choinka, pyszności przygotowywane w domowej kuchni i mnóstwo gości to jednak atrakcje, które są niczym w porównaniu z prezentami, które maluchy znajdą pod choinką. Trzeba jednak pamiętać, że zabawki, które podarujemy dzieciom, muszą być dostosowane do ich wieku, bo tylko wtedy sprawią im prawdziwą radość.

Zanim wybierzesz zabawkę dla twojego dziecka, zastanów się, o jakim podarunku marzy maluch i jaka zabawka będzie odpowiednia dla jego wieku. Wydaje się, że jako rodzice zbyt często kupujemy przedmioty, które nam się podobają, nie bacząc na to, że maluch nie jest jeszcze tak sprawny manualnie lub fizycznie, jak wymaga tego dana zabawka. Dziecko nie ucieszy się z cudownego zestawu plastikowych klocków, jeśli nie będzie umiało go złożyć. Konieczne jest także branie pod uwagę upodobań malucha. Jeśli mały chłopiec lubi gotować, nie wahajmy się kupić mu zestawu małego kucharza. Nie ma też nic złego w tym, że kilkuletnia dziewczynka marzy o zestawie samochodów i nie interesuje się lalkami.

 

Zabawki dla niemowląt

Niemowlęta i najmłodsze dzieci świat poznają przez dotyk, smak, słuch i wzrok. Dla tych najmłodszych warto wybierać zabawki o wyrazistej fakturze lub te, które będą mogły polizać i possać. Niemowlaki uwielbiają wsłuchiwać się w różne dźwięki i odkrywać to, że same mogą wywołać różne odgłosy. Zabawki dla nich powinny być na tyle duże, by uniemożliwiały połknięcie jakichkolwiek ich elementów. Powinny mieć bezpieczne formy, tak by dzieci nie mogły zrobić sobie nimi krzywdy. Kupując pluszaki lub inne przytulanki, trzeba koniecznie zwrócić uwagę, by miały zainstalowane tak zwane bezpieczne oczy i noski, bo tylko to zagwarantuje, że te części nie odpadną, a dziecko ich nie połknie.

Dzieci, które ukończyły już pierwszy rok życia i poruszają się swobodnie, zaczynają też doskonalić swoje umiejętności manualne. To wiek, w którym uczą się rozpoznawania kształtów, a więc wszelkie klocki umożliwiające im taką naukę będą idealne. Sprawdzą się też pierwsze kilkuelementowe puzzle. Dwulatki czasami już chętnie korzystają z kolorowanek, więc warto postawić na zestawy kredek i ciekawe zeszyty do kolorowania.

 

Prezenty świąteczne dla przedszkolaków

W życiu dziecka okres przedszkolny to czas błyskawicznego rozwoju i to pod każdym względem. Dzieci uwielbiają zajęcia plastyczne, ruchowe i muzyczne, bo to dla nich nowe ciekawe doświadczenia. Warto wybierać wówczas prezenty rozwijające kreatywność dziecka, a więc plastelina, farby i wszelkiego rodzaju wycinanki będą strzałem w dziesiątkę. Dzieci w tym wieku uwielbiają naśladować rodziców, a więc doskonale sprawdzą się zabawki i zestawy umożliwiające zabawę w dom. Idealnymi prezentami są także samochody i tory wyścigowe oraz maszyny budowlane. Warto postawić na zestawy klocków, ale te dostosowane do wieku.

Przedszkolaki są też bardzo aktywne ruchowo. Uwielbiają rywalizować, więc postawmy na hulajnogi, piłki czy skakanki. Pod choinką warto też położyć pierwsze gry planszowe, a wówczas wraz z dziećmi doskonale będzie się bawić cała rodzina.

 

Podarunki dla dzieci w wieku szkolnym

Niektórzy uważają, że dzieci, które chodzą już do szkoły, nie potrzebują zabawek. To jednak nie jest prawda. Producenci i dla nich mają szeroką ofertę, a wiele z tych zabawek rozwija ich kreatywność, uczy cierpliwości, a nawet strategicznego myślenia. Dzieci chętnie ułożą wieloelementowe zestawy puzzli czy klocków, zagrają w scrabble lub w inną ciekawą grę planszową. Jeżeli młody człowiek ma już jakieś pasje, warto podarować mu odpowiedni zestaw edukacyjny, taki jak mały chemik, a dla tych uzdolnionych plastycznie warto wybrać zestawy przyborów do malowania.

Gry planszowe zawsze w cenie

Zaglądając do przeciętnego domu, zobaczymy obraz rodziny, która co prawda przebywa pod jednym dachem, ale każdy spędza czas samotnie. Mama ogląda telewizję, tata ugrzązł w internecie, a dzieci ze smartfonami w rękach spędzają czas w mediach społecznościowych. Ten ponury obraz mogą odmienić…  gry planszowe, które w ciągu jednego popołudnia zintegrują całą rodzinkę.

Nowoczesne technologie zawładnęły naszym życiem, ale wcale nie musimy się temu zawsze poddawać. Samo słowo – rodzina – nabiera zupełnie innego znaczenia, gdy wszyscy jej członkowie lubią spędzać razem czas, razem się bawić, tworząc w ten sposób wspólne, rodzinne wspomnienia. Jednym ze sposobów na budowanie rodzinnych więzi są właśnie gry planszowe. To one zapewniają doskonałą zabawę każdemu członkowi rodziny, pozwalają odreagować szkolne i zawodowe stresy, a przy okazji uczą, rozwijają kreatywność i wyobraźnię. Sprawdź, jakie jeszcze korzyści przynoszą gry planszowe.

 

Logika i analityka

Gry planszowe rozwijają umiejętność analizowania faktów i wyciągania wniosków ze zmieniającej się nieustannie sytuacji. Dzięki temu każdy uczestnik gry musi podejmować różne decyzje, a obserwując ich skutki, z czasem zaczyna uczyć się przewidywania. Wszystkie te umiejętności przydają się potem w życiu codziennym. Dzieci znacznie łatwiej uczą się matematyki, ponieważ zaczynają dostrzegać związki przyczynowo-skutkowe. Młodzież, a nawet dorośli mogą wykorzystać te umiejętności, zgłębiając tajniki innych nauk ścisłych lub ekonomii.

 

Współzawodnictwo

Dzieci bardzo szybko spotykają się w życiu z sytuacjami, w których muszą konkurować ze swoimi rówieśnikami. Nie zawsze umieją odnaleźć się w takiej sytuacji, bo nie wiedzą, na czym polega uczciwe współzawodnictwo. Grając w gry planszowe, poznają reguły rządzące zdrowym współzawodnictwem, a potem stosowanie ich w życiu jest dla nich czymś zupełnie oczywistym. Dzieci bardzo często przekonują się też, że oszustwo nie popłaca ani w grze, ani w życiu.

 

Przewidywanie i wyobraźnia

Maluchy popełniają mnóstwo błędów na co dzień, a wszystko to wynika z kompletnego braku umiejętności przewidywania tego, co może wydarzyć się w następstwie pewnych, z pozoru nieistotnych działań. Zaskakujące jest to, że gry planszowe potrafią wykształcić w młodych ludziach zdolność myślenia do przodu, przewidywania skutków swoich posunięć, co jest niezwykle cenną umiejętnością. Tym samym dzieci rozwijają swoją wyobraźnię, a to jest przecież podstawą podejmowania samodzielnych decyzji. Wykształcenie takich kompetencji w czasie przyjemnej zabawy sprawi, że młodzi ludzie będą sobie znacznie lepiej radzić w życiu.

 

Współpraca w grupie

Gry planszowe uczą wspólnego działania, bo wiele z nich to gry zespołowe. Dzieci szybko przyswajają sobie umiejętność współpracy w celu osiągnięcia wspólnego celu, bo przecież każdy lubi poczuć smak zwycięstwa. To umiejętność, która każdemu człowiekowi jest potrzebna w czasie nauki i w życiu zawodowym. O umiejętność pracy w zespole pyta każdy rekruter w czasie rozmowy o pracę. Współpraca w grupie to także cenna kompetencja w sporcie zespołowym.

 

Gry planszowe – doskonały prezent świąteczny

W dobie zalewu nowych technologii gry planszowe zdecydowanie wracają do łask. Dzieje się tak dlatego, że dostrzeżono ich niezwykłą moc. To one potrafią zebrać rodzinę lub grupę przyjaciół wokół stołu i są świetnym sposobem na wspólne spędzanie czasu. Dzieciom dają wiarę we własne umiejętności i budują motywację do zdobywania coraz lepszych wyników. Warto więc wybrać ciekawe gry planszowe i uczynić z nich znakomite prezenty świąteczne.

Black Friday i Cyber Monday – dlaczego czekamy na nie przez cały rok?

Black Friday to dzień, który jeszcze nie tak dawno był znany tylko w Stanach Zjednoczonych.  Przypada on w ostatni piątek listopada, tuż po Święcie Dziękczynienia i jest dniem wielkich wyprzedaży w sklepach. Black Friday przywędrował do Polski w towarzystwie Cyber Monday i dziś także w naszym kraju na te dni czekają miliony ludzi. Sprawdź, na czym polega ich fenomen.

Black Friday ma swoją historię

Aby poznać genezę tego dnia, trzeba wrócić pamięcią do XIX wieku, kiedy to Abraham Lincoln ustanowił ostatni czwartek listopada amerykańskim narodowym Świętem Dziękczynienia, w którym dziękowano za całe dobro, które przydarzyło się w minionym roku. Dzień ten wybrano na pamiątkę wielkiej uczty, która została zorganizowana przez kolonizatorów na cześć Indian Wampanoag w 1621 roku.  Amerykanie zaczęli więc świętować, organizując niezwykle uroczyste kolacje, które już wtedy spożywano w towarzystwie rodziny i przyjaciół, przybywających nawet z odległych rejonów kraju. Jednak nie każdego Amerykanina stać było na tak huczne obchody. Bogatsza część społeczeństwa postanowiła więc, że zawsze w piątek po Święcie Dziękczynienia będzie dzielić się niezjedzonymi potrawami i innymi wiktuałami z biedakami, a zwyczaj ten przetrwał lata.

Tę tradycję wykorzystali później producenci i handlowcy, organizując wielkie wyprzedaże towarów, by z jednej strony umożliwić klientom zakup ich produktów po atrakcyjnych cenach, ale przede wszystkim po to, by opróżnić swoje magazyny z towarów, które do tej pory się nie sprzedały. Dostrzeżono w tym szansę na odmrożenie wcześniej zainwestowanej gotówki, a puste miejsce w magazynach natychmiast wypełniano nowymi towarami, w nowych wzorach i wersjach, które miały przyciągnąć kolejnych klientów.

Mówi się też, że sama nazwa Czarny Piątek powstała w latach 60. XX wieku, gdy w Filadelfii właśnie w czasie tych wyprzedaży ulice i sklepy były tak zatłoczone, że masa ludzi tworzyła jedną wielką czarną „plamę”.

 

Po Black Friday następuje Cyber Monday

Zwyczaj wyprzedaży z okazji Black Friday dość szybko przywędrował do Europy, a w ostatnich latach wraz z rozwojem sklepów internetowych dorobił się swojego cyfrowego odpowiednika o nazwie Cyber Monday.

Po raz pierwszy określenie Cyber Monday pojawiło się w Stanach Zjednoczonych w 2005 roku. To wówczas zaobserwowano znacznie zwiększoną sprzedaż w dopiero rozwijających się wówczas sklepach internetowych. Dziś Cyber Monday to też szansa dla mniejszych sklepów internetowych, które mogą dzięki temu konkurować nawet z dużymi sieciami, co właściwie jest niemożliwe w przypadku Black Friday.

Ciekawostką jest także fakt, że w Cyber Monday najczęściej kupowane są ubrania, buty i kosmetyki. Natomiast w Black Friday najwięcej transakcji dotyczy zakupu urządzeń elektronicznych.

 

Black Friday i Cyber Monday w Polsce

Zarówno Black Friday, jak i Cyber Monday na stałe zagościły w polskim kalendarzu handlowym. Jednak obniżki, które proponują handlowcy, nie są tak spektakularne jak w Stanach Zjednoczonych. Za oceanem sięgają one 70-80%, a nowoczesne telewizory można kupić ponoć za kilka dolarów. W Polsce przeceny najczęściej sięgają 20-30%, ale i tak przyciągają bardzo wielu klientów. Zachęcamy do odwiedzenia sklepów zarówno tych stacjonarnych, jak i tych w internecie w oba dni, bo można rzeczywiście kupić wiele towarów w cenach niższych niż zazwyczaj.

Bal przebierańców – jak zrobić kostium dla dziecka?

Choć Halloween jest ciągle stosunkowo nowym zwyczajem w Polsce, to zdobył on wielu zwolenników, szczególnie wśród grona najmłodszych. Dzieci bowiem uwielbiają się przebierać, wówczas mogą przez chwilę poczuć się jak ulubieni bohaterowie bajek.     

Jak szybko i niedrogo przygotować halloweenowy strój dla malucha?

Utarło się przekonanie, że przebranie na Halloween musi być straszne, a najlepiej przerażające.
To jednak nieprawda. Maluchy chcą się po prostu przebrać i przez chwilę pobyć wróżką, księżniczką, superbohaterem lub zombie. Bardzo mroczne i „krwawe” kostiumy mogą być dla dzieci zbyt przerażające. W takich strojach chętnie pokazują się nastolatki, a nie przedszkolaki. Przygotowując strój dla małego dziecka, warto zapytać, w jaką postać chciałoby się wcielić w ten szczególny dzień
w roku. Wybrany przez malucha kostium z pewnością sprawi mu ogromną radość.

 

Strój na Halloween dla dziecka – co jest potrzebne do jego wykonania?

Do własnoręcznego wykonania kostiumu dla dziecka potrzebna jest przede wszystkim odrobina kreatywności, fantazji i sporo chęci do pracy. Niektórzy z nas jeszcze pamiętają, jak nasze mamy wyczarowywały nam stroje na bale przebierańców, wykorzystując to, co miały pod ręką. Sięgały po stare ubrania, nieużywane zasłonki i prześcieradła. Z zapałem przerabiały, zszywały, upinały, a nawet farbowały tkaniny, by w końcu na wieszaku pojawił się fantastyczny strój księżniczki lub pirata. Przed samą zabawą sięgały do swoich kosmetyczek, by umalować nasze dziecięce buzie, a my z zachwytem oglądaliśmy w lustrach ich dzieło.

Dziś jest podobnie, z tym że wiele drobnych elementów stroju można kupić za przysłowiowe grosze.
I tak bez problemu znajdziemy w sklepie opaski z rogami czy uszami, kapelusze, peleryny albo maski smoka czy krokodyla. Resztę stroju warto przygotować samodzielnie, wykorzystując jako bazę jakieś ubranie w jednym, podstawowym kolorze dla danej postaci. Do wykonania charakterystycznych elementów kostiumów przydadzą się tradycyjnie: jednokolorowy filc, brystol, kawałki tiulu, farby, ozdobne tasiemki, klej, nici, igła do szycia, no i oczywiście nożyczki. Warto też zaopatrzyć się
w specjalne kredki lub farbki do malowania dziecięcych twarzy, które posłużą do malowania wąsów kotka, nosków zwierzątek czy pieprzyków czarownicy.

 

Halloween – najpopularniejsze stroje dla maluchów – jak wykonać?

Wiedźma – podstawą stroju powinna być czarna, długa sukienka. Można też postawić na ciemny fiolet lub granat. Konieczny jest stożkowy kapelusz z brystolu w kolorze sukienki, z zamocowaną na dole tasiemką do zawiązania pod brodą. Na buzi dziecka malujemy pieprzyk. Niezbędnym atrybutem stroju jest także słomiana miotła.

Duszek – bazą musi być białe ubranie lub białe prześcieradło. Niezbędny jest też biały kaptur na głowie. Buzię warto pokryć grubą warstwą bardzo jasnego, niemal białego pudru. Duszek może mieć przyjazny charakter tak jak znany Kacperek, a może też mieć naszyty jakiś straszny wizerunek.

Czarodziej – ten kostium wymaga długiej, najlepiej czarnej peleryny i kapelusza z ogromnym rondem. Na obu tych elementach powinny znaleźć się połyskujące akcenty, takie jak ozdobne tasiemki czy doszyte cekiny. Nie wolno też zapomnieć o magicznej różdżce.

Kotek – dzieci uwielbiają przebierać się za kotki. Postawą powinien być obcisły jednokolorowy strój, do którego trzeba doszyć ogonek. Można go wykonać ze starych pończoch lub zwykłego drucika
i gotowego puszku. Na głowie musi znaleźć się opaska z małymi uszkami, a całość powinny dopełnić wąsy namalowane na buzi.

 

Jak zadbać o cerę po sezonie letnim?

Na letnie wakacje zwykle czekamy niemal cały rok. Po urlopie wracamy do normalnego życia wypoczęci i pełni energii, ale nasza skóra nie wygląda wcale najlepiej. Niestety wiele godzin spędzonych na słońcu powoduje znaczne pogorszenie jej stanu. Trzeba zatem wdrożyć jesienny program regeneracyjny, by znów cieszyć się cerą pełną młodzieńczego blasku.

Letnia opalenizna wygląda pięknie, ale niestety tylko przez kilka dni. Po powrocie z wakacji natychmiast zauważamy, że skóra na buzi jest przesuszona, nieco grubsza i nie tak elastyczna jak do tej pory. Mało tego, często dostrzegamy nowe zmarszczki lub brzydkie przebarwienia i popękane naczynka. No cóż, to właśnie zgubne skutki nadmiernej ilości promieni słonecznych, które niestety niszczą strukturę skóry, powodując jej przyspieszone starzenie się, a w skrajnych przypadkach zmiany chorobowe. Po urlopie zatem nie ma na co czekać. Trzeba natychmiast zająć się regeneracją skóry. Na szczęście dziś mamy wielkie możliwości w tym zakresie.

 

Dokładne oczyszczanie skóry

Podstawą prawidłowej pielęgnacji skóry jest jej właściwe oczyszczanie. Wieczorem należy usunąć wszelkie pozostałości dziennego makijażu i zanieczyszczenia, które gromadziły się na jej powierzchni przez cały dzień. Oczyszczając twarz, należy unikać mydła. Najlepiej sięgać pod płyny micelarne, które polecane są do każdego rodzaju cery. Zawarte w nich micele przyciągają zanieczyszczenia jak magnes. Dwufazowe płyny doskonale radzą sobie nawet z usuwaniem wodoodpornego makijażu. Skutecznie odblokowują pory skóry oraz usuwają nadmiar sebum.

Po oczyszczeniu twarzy warto zastosować tonik, który przywróci skórze naturalny poziom pH
i ostatecznie przygotuje ją na przyjęcie odpowiednio dobranego kremu pielęgnacyjnego.

 

Dobrze dobrany peeling to podstawa

Regularnie stosowany peeling do twarzy pozwoli na zachowanie młodego wyglądu skóry przez wiele lat. Zadaniem tego kosmetyku jest złuszczanie i usuwanie martwych komórek naskórka, co umożliwia szybszą regenerację zewnętrznych warstw skóry, spłyca zmarszczki i wygładza twarz. Mało tego, systematyczne usuwanie martwego naskórka stymuluje naturalne procesy zachodzące w warstwach skóry. Pobudzana jest wówczas produkcja kolagenu i elastyny, substancji odpowiadających za jędrność i elastyczność skóry.

Peelingi trzeba odpowiednio dobierać do rodzaju cery. Jeśli skóra ma cechy normalne to najbardziej odpowiednim preparatem będzie peeling drobnoziarnisty. Cera wrażliwa i sucha wymaga innego rodzaju kosmetyku. Obie łatwo ulegają podrażnieniom, a więc należy wybierać dla nich kosmetyki o delikatnym działaniu. Odpowiednim peelingiem będzie ten enzymatyczny, który nie wymaga pocierania skóry, a usuwa martwe komórki naskórka, po prostu je rozpuszczając. Z kolei cera tłusta jest najgrubszą z tu wymienionych i dla niej warto wybierać peelingi ziarniste, ale nie te gruboziarniste, bo one przeznaczone są do pielęgnacji innych części ciała.

 

Nawilżanie i jeszcze raz nawilżanie

Nawilżanie skóry jest obowiązkowym i chyba najważniejszym elementem pielęgnacji skóry, a ma jeszcze większe znaczenie jesienią. Skóra codziennie traci wodę, a to jest jedną z fundamentalnych przyczyn utraty jej dobrej kondycji. Nawilżanie nie polega na dostarczaniu wody z zewnątrz, ale na wsparciu procesów zapobiegających nadmiernej utracie wilgoci. Kremy nawilżające działają w różny sposób. Niektóre dostarczają skórze substancji posiadających zdolność wiązania wody, a tu najlepszym przykładem są preparaty zawierające kwas hialuronowy. Inne kremy biorą aktywny udział w przyspieszaniu odbudowy płaszcza hydrolipidowego, który jest zewnętrzną warstwą skóry, zapobiegającą utracie wody, a stale przez nas niszczoną chociażby w czasie codziennej kąpieli.

Krem nawilżający o lekkiej konsystencji powinien być stosowany rano. Wieczorem warto sięgać po kremy nawilżające o nieco przedłużonym działaniu, które są wzbogacone w cenne składniki aktywne poprawiające kondycję skóry, takie jak: retinol, argan czy koenzym Q10.

Sezon na grzyby – jak je suszyć i marynować?

Ciepła i wilgotna jesień sprawia, że sezon na grzyby jest coraz dłuższy. To powód do radości, ponieważ większość z nas je uwielbia. Te leśne przysmaki zajmują zaszczytne miejsce w kuchni polskiej od wieków, będąc składnikami wielu tradycyjnych potraw. Jak suszyć i marynować grzyby, by cieszyć się nimi przez całą zimę?

Świeże grzyby są prawdziwym rarytasem. Jajecznica z kurkami, kanie smażone na masełku czy świeżutkie rydze prosto z patelni to prawdziwe hity jesiennej kuchni. Suszone grzyby dodawane są do wielu dań przez cały rok. Lądują w bigosie, w sosach, w pierogach i zupach, nadając im fantastyczny smak i aromat. Grzyby też chętnie marynujemy, bo smakują wyśmienicie przede wszystkim jako dodatek do mięsa. Zanim jednak zrobimy z nich cokolwiek, trzeba je dokładnie oczyścić. Jeśli zamierzamy suszyć grzyby, to warto wiedzieć, że nie powinniśmy ich myć, a tym bardziej moczyć
w wodzie. Trzeba je dokładnie oczyścić za pomocą małego nożyka, szczoteczki lub pędzelka, a potem dokładnie sprawdzić, czy nie są robaczywe, dlatego po dokładnym oczyszczeniu każdego grzyba kroimy w większe plastry.

 

Jak suszyć grzyby?

O walorach smakowych suszonych grzybów nie trzeba długo się rozwodzić, bo znane są doskonale. Do potraw dodaje się zarówno suszone grzyby w całości, jak i zblendowane na proszek, którym można posypać niemal każde warzywne purée, upieczone mięso czy podaną na talerzu zupę. Niektórzy dodają grzybowy proszek nawet do deserów, przygotowując niezwykłe grzybowo-czekoladowe pyszności.

Grzyby można suszyć w różny sposób. Jedni suszą je na słońcu, inni w piekarniku lub specjalnej suszarce do grzybów. Tradycyjna metoda, stosowana jeszcze przez nasze babcie, polega na tym, że oczyszczone grzyby kroi się w dość spore kawałki, nawleka na nitki, które rozwiesza się gdzieś przy oknie lub w okolicach źródła ciepła. Tak suszone grzyby niestety często stają się siedliskiem małych muszek, a gdy to się stanie, to nadają się tylko do wyrzucenia. Znacznie lepiej ułożyć je na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia i wsunąć do piekarnika nagrzanego do 50–60 stopni Celsjusza, pozostawiając otwarte drzwiczki. Co jakiś czas grzyby trzeba przewrócić, by woda odparowywała
z nich równomiernie. Bardzo dobrym i chyba najprostszym sposobem jest suszenie grzybów w elektrycznej suszarce. Oczyszczone grzyby wkłada się do niej, a potem trzeba tylko włączyć urządzenie i zaczekać.

Gdy wyschną, najlepiej przechowywać je w płóciennych lub lnianych woreczkach, w suchym, zaciemnionym miejscu. Można też włożyć je do szklanych słoików, w których mogą leżeć nawet kilka lat.

 

Jak marynować grzyby?

O ile do suszenia wybieramy większe egzemplarze, to do marynowania najbardziej nadają się maleńkie grzybki. Podstawą jest oczywiście ich dokładne oczyszczenie i unikanie ich moczenia. Jeśli są mocno zabrudzone, to najlepiej przetrzeć je wilgotną szmatką. Małe grzyby marynujemy w całości, większe lepiej pokroić na przykład w ćwiartki. Tak przygotowane grzyby podgotowujemy, zalewając je wodą z solą i odrobiną octu. W międzyczasie robimy marynatę. W tym celu miesza się wodę z octem w proporcji: 3 części wody i 1 część octu. Do tego dodajemy sól, cukier do smaku oraz cebulę pokrojoną w piórka. Marynata powinna gotować się około 5 minut.

Na koniec wyparzone słoiki wypełniamy grzybami, dodajemy listek laurowy, ziele angielskie i pieprz
w ziarenkach. Następnie wlewamy marynatę tak, by przykryła całą zawartość i szczelnie zamykamy słoiki.

Czym słodzić kawę? Ksylitol, erytrol, brązowy cukier, a może jednak ten zwykły?

Zwolenników słodkich napojów jest zdecydowanie więcej niż tych, którzy chętnie piją gorzką kawę czy nawet zwykłą wodę mineralną. Gdy okazało się, że biały cukier szkodzi, zaczęto poszukiwać jego zamienników. Liczba substancji słodzących zaczęła się szybko powiększać i dziś już nie wiadomo, czy zdecydować się na ksylitol, erytrol czy na jeszcze inny słodzik. Spróbujemy więc pomóc.

Biały cukier składa się z glukozy i fruktozy, a po spożyciu bardzo szybko zamienia się w tak zwany tłuszcz trzewny, który zaczyna otaczać wątrobę i inne narządy jamy brzusznej. To chyba najbardziej toksyczny rodzaj tłuszczu, który gromadzi się w ciele człowieka. W czasach powojennych popularne było hasło: „Cukier krzepi”, miało ono w sobie nieco prawdy, bo cukier to potężna dawka energii – 100 g cukru to niemal 400 kcal, ale są to tak zwane „puste kalorie”. W białym cukrze nie ma żadnych witamin. Owszem, są w nim składniki mineralne, ale to naprawdę śladowe ilości, które nie mają żadnego znaczenia w procesie prawidłowego odżywiania organizmu. Niestety w brązowym cukrze, uznawanym przecież za ten zdrowy, sprawa wygląda podobnie. Tak chętnie wymieniane na opakowaniach cudowne minerały też występują w mikroskopijnych ilościach i nie mają żadnego wpływu na realizację zapotrzebowania organizmu na nie. Należałoby zatem zrezygnować z obu rodzajów cukru. Co więc wybrać, gdy nie umie się zrezygnować ze słodzonych napojów?

 

Ksylitol – niskokaloryczny zamiennik cukru

Ksylitol to słodka substancja, którą pozyskuje się z drewna brzozy. Wygląda i smakuje identycznie jak cukier, ale ma znacznie mniejszą wartość energetyczną. W 100 g ksylitolu jest około 240 kcal. Ogromną jego zaletą jest też niski indeks glikemiczny, a to oznacza, że po spożyciu ksylitolu nie dochodzi do gwałtownych zmian stężenia glukozy w organizmie człowieka. To dobra informacja szczególnie dla diabetyków i osób otyłych, ponieważ powinni bezwarunkowo ograniczać cukier w codziennych jadłospisach.

Ten brzozowy cukier ma też szereg innych właściwości. Pomaga w utrzymaniu prawidłowego pH w jamie ustnej – ze względu na właściwości bakteriobójcze uniemożliwia namnażanie się bakterii wywołujących próchnicę zębów. Związki zawarte w ksylitolu wzmacniają szkliwo, chronią dziąsła i odświeżają oddech. Ksylitol zwiększa też ogólną przyswajalność wapnia przez organizm, co istotnie wpływa na poprawę mineralizacji kości i aktywnie przeciwdziała osteoporozie.

 

Erytrol – słodzik bez kalorii

Erytrol to słodzik, którego indeks glikemiczny wynosi „zero”. Wygląda tak samo jak cukier spożywczy. W smaku jest nieco mniej słodki, a by uzyskać tak samo słodki smak kawy, trzeba go wsypać około 25–30% więcej niż zwykłego cukru. Erytrol występuje w naturze. Znajduje się w płatkach kwiatów, w owocach, grzybach, w owocach morza, w porostach i algach morskich. Jednak nie pozyskuje się go z tych produktów. Syntezowany jest przez pewien gatunek drożdży z gliceryny odpadowej. Kiedyś ten rodzaj słodzika pozyskiwano z glukozy, ale proces był bardzo kosztowny, więc zaczęto wykorzystywać właśnie glicerynę.

Ta substancja słodząca jest bardzo zdrowa. Po spożyciu jest w całości wydalana przez organizm wraz z moczem, bo nie występują w niej żadne enzymy, które przyczyniałyby się do jej rozpadu w organizmie. Erytrol nie powoduje zmian poziomu glukozy i insuliny we krwi, bo jego indeks glikemiczny jest zerowy. Zatem nawet cukrzycy mogą go używać bez obaw. Słodzik ten ma jeszcze jedną ważną właściwość. Potrafi łączyć się z wolnymi rodnikami, a te wraz z nim są wydalane z organizmu. Spożycie erytrolu może więc spowalniać procesy starzenia, chroniąc komórki organizmu przed uszkodzeniami.