Plażowanie z maluchami… czyli co musi znaleźć się w twoim koszyku i nie tylko

Większość młodych rodziców zajmujących się maluszkami od rana do wieczora
z niecierpliwością wyczekuje  okresu letniego i nadchodzących ciepłych dni. Jest to czas, kiedy wyjeżdżamy z pociechami nad morze, spędzamy go na podmiejskich plażach, a także  wylatujemy do egzotycznych krajów. Maluchy uwielbiają plażowanie, bo kochają piasek i wodę, a rodzice mogą nieco odpocząć, patrząc na  swoje pociechy, stawiające kolejne babki z piasku. Sprawdź, co należy zabrać na plażę, aby spędzić ten czas komfortowo i bezpiecznie.

 

 Ochrona dzieci przed słońcem

Jeśli wybierasz się z dziećmi na plażę, skompletuj wszystko to, co jest niezbędne do ochrony maluchów przed nadmiarem promieni słonecznych. Krem lub specjalny balsam z silnymi filtrami UV to absolutna podstawa. Wybieraj kremy z faktorem 40–50 SPF. To one zapewniają najwyższą ochronę. Musisz też wiedzieć, że nie wszystkie filtry w kremach działają tuż  po naniesieniu ich na skórę, dlatego posmaruj dzieci kosmetykami ochronnymi przed wyjściem na plażę.

Spędzając czas nad wodą każde dziecko powinno mieć nakrycie głowy, które ochroni jego organizm przed nadmierną ilością promieni słonecznych .Przygotuj  maluchowi czapeczkę, kapelusz lub chustkę. Jeśli masz możliwość, zabierz na plażę lekki, składany namiot, w którym dziecko będzie mogło odpocząć od słońca i wiatru, a nawet uciąć sobie małą drzemkę.

 

Zapasowe ubranie, koce i ręczniki

Przede wszystkim niezbędnym wyposażeniem każdego plażowicza powinien być obszerny koc. Już przed sezonem warto zaopatrzyć się w koc z mikrofibry – ma on wiele zalet. Jest lekki, można go zwinąć w niewielki rulon, a do tego wszystkiego bardzo szybko schnie. Koniecznie musisz też zabrać ręcznik, aby wytrzeć malucha po kąpieli w wodzie. Nie zapomnij o dodatkowej koszulce i kostiumie kąpielowym, zapewnią one komfort po wyjściu z wody!

 

Napoje i przekąski

Jako napój najlepiej sprawdzi się niegazowana woda mineralna. Butelka wody to niezbędnik każdego plażowicza, szczególnie gdy większość czasu spędzamy na słońcu. Zadbajmy zatem o to, aby nasze pociechy często po nią sięgały. Jako przekąski zabierz jedzenie, które będzie odporne na wysoką temperaturę. Możesz przygotować słodkie, wartościowe przysmaki np. naleśniki, racuchy albo domowe tortille i umieścić je w pudełku. Aby dostarczyć maluchowi odpowiednią ilość witamin, nie zapomnij o warzywach i owocach.  Może to być ugotowana na parze marchewka, brokuły, kalafior, a nawet fasolka szparagowa. Warto zabrać umyte, a nawet obrane owoce. Dostarczają one nie tylko  kalorii, ale także nawodniają organizm. Zrezygnuj z  mięsnych przekąsek, sałatek. Wysoka temperatura sprawia, że  produkty w tej postaci mogą się zepsuć już po godzinie. Lepiej zabrać dodatkową paczkę  herbatników.

 

Łopatka i wiaderko to niezbędne zabawki

Wyprawa na plażę zupełnie się  nie liczy, jeśli nie wyposażymy malucha w  wiaderko i łopatkę 😊 Budowanie  zamków z piasku, czy stawianie babek to największa atrakcja każdego malucha, spędzającego czas na świeżym powietrzu!

Superfood – co kryje się pod tą nazwą i czy rzeczywiście ma wpływ na zdrowie?

Zdrowy styl życia zdominował dziś codzienność wielu z nas. Dla organizmu nie ma nic cenniejszego niż zbilansowana dieta, aktywność fizyczna – przynajmniej na umiarkowanym poziomie oraz prawidłowy balans między wypoczynkiem, snem i pracą. Poszukujemy zatem produktów spożywczych, które są w stanie wesprzeć nasz organizm, dostarczając mu witamin, minerałów i przeciwutleniaczy, by zachować dobrą kondycję i witalność na długo. Sprawdź, które produkty z gatunku „superfood” są najbardziej popularne i dlaczego warto je włączyć do swojej diety.

 

Chlorella – samo zdrowie zamknięte w zieleni

Chlorella to słodkowodne glony pochodzące z Korei Południowej, gdzie królują na talerzach od setek albo tysięcy lat. To prawdziwa bomba witaminowa, więc nic dziwnego, że na całym świecie zalicza się ją do produktów spożywczych o wyjątkowych właściwościach zdrowotnych, czyli do tych z grupy superfood. W chlorelli znajdują się witaminy z grupy B, witaminy A, C i E, chlorofil, kwasy omega-3 oraz te nukleinowe. Oprócz tego glon ten jest kopalnią minerałów takich jak: żelazo, wapń, potas, magnez, cynk i wielu innych.

Spośród najcenniejszych właściwości zdrowotnych chlorelli należy wymienić niesamowitą zdolność do detoksykacji. Chlorella z „siłą wodospadu” usuwa z organizmu metale ciężkie, toksyny, alkohol, pestycydy i inne chemikalia. Glony te przyspieszają regenerację wątroby, a potem pomagają jej prawidłowo funkcjonować. Spożywanie chlorelli polecane jest osobom po zabiegach chemioterapii
i radioterapii. Chlorelli najczęściej używa się w formie sproszkowanej i dodaje się ją do koktajli warzywnych, do sosów i zup.

 

Spirulina – nie mylić z chlorellą

Spirulina jest niebiesko-zieloną sinicą i nie należy jej mylić ani z chlorellą, ani z sinicami występującymi w naszym Bałtyku. Spirulina na świecie występuje „od zawsze”, stosowana była przez Majów i Azteków. Jest też powszechnie znana w Afryce i Azji. Dzisiaj sięgają po nią także osoby z całego świata hołdujące zdrowemu trybowi życia i zdrowej diecie. Spirulina zawiera nieprzebrane ilości białka, przeciwutleniaczy, witamin z grupy B i aminokwasów. Szczególnie polecana jest wegetarianom i weganom, którzy muszą dostarczać organizmowi żelazo w inny sposób, a spirulina ma go bardzo wiele. Spirulina jest dostępna w sproszkowanej formie i warto ją dosypywać do każdego owocowo-warzywnego smoothie. Dodana do ciasta na makaron albo na kluski czy pierogi zabarwia je ciekawie na niebieskozielony kolor, przynosząc wiele dobroci organizmowi.

 

Zielony jęczmień – ogromna moc w niewielkiej dawce

Właściwości młodego, zielonego jęczmienia znane były już ponoć 7000 lat temu, gdy uprawiano go jako słodką, zieloną trawę. Dziś dokładnie znamy jego skład i nie musimy się dziwić, dlaczego jest aż tak cenny. To w nim znajduje się cała paleta witamin i minerałów, przeciwutleniaczy, aminokwasów
i niezwykle potrzebnego organizmowi błonnika. Najcenniejsza jest chyba jednak fikocyjanina, czyli niebieski barwnik o niewyobrażalnej wręcz sile antyoksydacyjnej. Fikocyjanina wspomaga wzrost szpiku kostnego oraz tempo namnażania się białych i czerwonych krwinek, dając niebywałą siłę organizmowi. Napój z młodego, zielonego jęczmienia ma kilkukrotnie większą zawartość wapnia niż mleko, znajduje się w nim 22 razy więcej żelaza niż w szpinaku i zawiera tyle białka co porządny, pyszny stek.

Jakie błędy popełniamy najczęściej, przygotowując dania z warzyw i owoców?

Dziś przywiązujemy dużą wagę do tego, co jemy. Uważnie sprawdzamy etykiety produktów spożywczych i eliminujemy z naszego jadłospisu to, co w swoim składzie ma zbyt wiele dodatków chemicznych. Dania, które przygotowujemy najczęściej, znacznie różnią się od tych, które jedliśmy w dzieciństwie.  Wiele osób ogranicza ilość spożywanego mięsa, a to miejsce wypełnia warzywami. Jednak czy na pewno umiemy obchodzić się z warzywami i owocami, tak by nie traciły one swoich cennych wartości?

Pomidory – świeże czy przetworzone?

Już wiosną zaczynają nas kusić świeże pomidory, a w czerwcu smakują „jak nigdy wcześniej”. To ulubione warzywo Polaków ma w sobie ogromne pokłady potasu, nie mówiąc o innych witaminach
i składnikach mineralnych, ale… najcenniejszy dla zdrowia jest likopen. Związek ten słynie ze swoich właściwości antynowotworowych oraz bierze aktywny udział w profilaktyce chorób serca. Największe jego ilości ujawniają się jednak dopiero po podgrzaniu i przetworzeniu pomidorów. Warto zatem postawić na domowe dania na ciepło i przetwory z pomidorów takie jak: sosy, ketchupy czy zupy.

Szparagi – z wody czy na parze?

Wiele osób uważa szparagi za królewskie warzywo i rzeczywiście ich smak to prawdziwa rozkosz dla podniebienia. Są one bardzo cennym źródłem kwasu foliowego, witamin C i E oraz beta-karotenu. Obok takich składników mineralnych jak wapń, fosfor i potas na ogromną uwagę zasługuje glutation. To związek o sporych właściwościach nie tylko przeciw nowotworowych. Potrafi on także zapobiegać występowaniu choroby Alzheimera. Jednak gotowane tradycyjnie szparagi tracą wiele
z tych cennych składników. Szparagi należy przyrządzać na parze lub… po prostu podsmażyć, wówczas będą lekko chrupkie i zachowają wszystko to, co w nich najlepsze dla naszego zdrowia.

Brokuły – także na parze?

Brokuły to skarbnica witaminy C, chlorofilu, przeciwutleniaczy i związków antynowotworowych. Warzywo to powinno być spożywane na surowo, lekko podsmażone lub ugotowane na parze, bo tylko wtedy jesteśmy w stanie skorzystać z jego dobroczynnych składników.

Fasola – suszona czy ta z puszki?

Fasola jako składnik naszych potraw jest bardzo cenna dla zdrowia. W jej składzie znajdują się minerały oraz inhibitory proteazy – substancje hamujące namnażanie się komórek nowotworowych. Fasola jest też  trzecim po soi i grochu dostarczycielem białka roślinnego. Ceni się ją także za tiaminę, która działa przeciwdepresyjnie i poprawia pamięć. Jednak fasola z puszki ma tylko śladowe ilości tych cennych składników. Sięgajmy zatem po suszoną fasolę. Przed gotowaniem trzeba ją moczyć przez najmniej 12 godzin, żeby nie utraciła swoich cennych właściwości. Należy ją gotować w tej samej wodzie, w której się wcześniej moczyła.

Truskawki i kiwi – czy skorzystamy z ich dobrych właściwości?

Truskawki to owoce bogate w błonnik, w przeciwutleniacze i w witaminę C. Aby zachować te wartości, nie wolno ich przechowywać obranych i pokrojonych, bo wówczas bardzo szybko tracą swoje cenne składniki. Z kolei tak zwane złote kiwi posiada najwięcej dobroci w swojej skórce. To w niej znajduje się mnóstwo błonnika i witaminy E. Aby nie utracić tych cennych dla zdrowia składników, kiwi „Gold” należy jeść ze skórką, ale wcześniej trzeba je dokładnie wyszorować szczoteczką.

Samochodowa wyprawa rodzinna – gadżety, które ułatwiają życie

Wybierasz się na wakacje z rodziną, a waszym środkiem lokomocji będzie samochód? Na samą myśl o podróży zaczynasz się denerwować  i zastanawiać, czy uda się wygodnie i bez większych nerwów dojechać na miejsce? Mamy dla Ciebie dobrą wiadomość  – jest sposób, by umilić podróż całej rodzinie. Sprawdź, jakie wyposażenie auta ułatwi taką wyprawę.

 

Kierowco – zadbaj najpierw o siebie

Aby podróż przebiegała sprawnie, należy zadbać o wygodę  kierowcy –  to daje nam gwarancję bezpiecznego dotarcia do celu. Komfort kierowcy to  przede wszystkim dobra widoczność. Dlatego warto zaopatrzyć  się w dobre okulary chroniące przed nadmiarem światła słonecznego. Zapewnią oczom wygodę oraz uchronią  je przed przedwczesnym zmęczeniem. Siła, z jaką okulary zabezpieczają przed zbyt ostrymi promieniami słońca, określana jest w skali od 0 do 4. Dla kierowców najlepszymi okularami są te, w których szkła oznaczono liczbą 2 lub 3. Przy wyborze oprawek warto mieć na uwadze fakt, że niektóre oprawki mogą ograniczać pole widzenia. Najlepiej  zdecydować się na cienkie, metalowe ramki, które nie będą zbyt dużym obciążeniem dla nosa i uszu.

Kierowcy z pewnością przyda się  także zestaw głośnomówiący lub słuchawka Bluetooth,  wówczas będzie mógł swobodnie rozmawiać przez telefon. Warto zadbać także o dobrą nawigację, bo
w nieznanym dla nas terenie często możemy zabłądzić.

 

Przydatne akcesoria – komfort i bezpieczeństwo podróży

Jeżeli podróżujesz z dziećmi i nie chcesz zbyt często zatrzymywać się, zainwestuj w lodówkę turystyczną. Dzieci zazwyczaj się nudzą, albo chcą jeść. Posiadając lodówkę turystyczną, można przygotować wiele przekąsek, którym nie będzie straszna letnia temperatura. W takiej lodówce można także chłodzić napoje, co jest szczególnie cenne w czasie podróży do najcieplejszych, europejskich krajów, położonych nad Morzem Śródziemnym.

Niezwykle przydatne mogą okazać samochodowe rolety lub żaluzje okienne, które skutecznie chronią pasażerów przed nadmiarem słońca. Z  kolei termiczna osłona przedniej szyby okaże się nieoceniona już na miejscu. Dzięki jej zastosowaniu, stawiając auto w nasłonecznionym parkingu, bez problemu chwycisz kierownicę w dłonie. W czasie podróży musimy być przygotowani  na nieprzewidziane zdarzenia. Aby poczuć się bezpiecznie, warto mieć w samochodzie podręczną latarkę, małą saperkę, robocze rękawice oraz zestaw niezbędnych narzędzi i akcesoriów do wymiany przebitej opony. Taki komplet to nic wielkiego, a potrafi uratować niejedną  sytuację.

 

Dzieci – nasze skarby, które w podróży trzeba czymś zająć

Podróżując z dziećmi, musisz pamiętać o tym, że maluchy mogą być znudzone już po godzinie drogi. Jeżeli czeka Was długa  podróż , a Ty jako kierowca chcesz mieć spokój ducha, musisz zapewnić im jakieś zajęcie. Zadbaj o to, by każde dziecko miało ze sobą ulubioną zabawkę lub książkę do czytania. Niezbędnym sposobem na nudę może być tablet- wypełniony bajkami i grami komputerowymi.

Pamiętajmy o zabraniu maluchom do samochodu poduszki i koca. Dzieci znużone długą podróżą, kołysane samochodowym szumem, usypiają w mgnieniu oka.

Podróż  nie musi być straszna. Wystarczy odpowiednio się do niej  przygotować i mieć pozytywne nastawienie. Może stać się jednym z przyjemniejszych części wyjazdu!

Sezon na truskawki… czyli oryginalne dania z truskawkami

Maj to miesiąc, w którym na straganach pojawiają się pierwsze gruntowe truskawki. I choć owoce ze szklarni dostępne są cały rok, to niestety nie dorównują tym majowym ani smakiem, ani soczystością, ani kolorem. Amatorzy majowych truskawek jedzą je w ogromnych ilościach, a różnorodność zastosowań kulinarnych ograniczona jest tylko ich inwencją. Sprawdź, jakie są nasze patenty na truskawkowe dania.

Truskawka to owoc bardzo korzystnie wpływający na nasze zdrowie. Jedząc te owoce, możemy znacząco obniżyć poziom cholesterolu i ciśnienie krwi. Te małe, czerwone owoce zawierają ogromne ilości witaminy C i kwasu elagowego, dzięki czemu przypisuje się im spore właściwości przeciwnowotworowe. Co ciekawe, truskawki mają znacznie więcej witaminy C niż pomarańcze. Na uwagę zasługuje także ogromna ilość błonnika w truskawkach, co świetnie poprawia perystaltykę jelit. Ale niestety jest i pewien minus, bowiem truskawki są obciążone sporą ilością pestycydów, co sprawia, że co roku zajmują jedną z czołowych pozycji na liście tak zwanych „brudnych warzyw”, publikowanej przez amerykański instytut zdrowia. Mimo tego truskawki powinny znajdować się w codziennym majowym menu, bo korzyści z ich jedzenia są znacznie większe niż ewentualne ujemne skutki.

 

Ryba i truskawki na obiad

Tak, tak. Takie połączenie nie tylko jest możliwe, ale gwarantuje cudowne doznania kulinarne. Rybę, najlepiej łososia, przygotowujemy w sposób tradycyjny. Najpierw myjemy piękne dzwonka, doprawiamy solą i pieprzem, zawijamy w folię aluminiową wraz z odrobiną masła i pieczemy w piekarniku, w temperaturze 200 stopni Celsjusza przez 20 minut. W tym czasie przygotowujemy sałatkę. Szpinak, truskawki i szczypiorek myjemy i osuszamy. Truskawki pozbawiamy szypułek i przekrawamy na pół. Wszystkie składniki mieszamy, skrapiamy cytryną i oliwą z oliwek. Dodajemy sól, pieprz i posypujemy parmezanem. Gdy ryba upiecze się, podajemy ją wprost na sałatce.

 

Tort naleśnikowy, czyli obiad na słodko

To iście letnie, wakacyjne danie. Należy przygotować około 10 naleśników – takich, jakie smażysz na co dzień.  Do wykonania tortu potrzebujemy około kilograma truskawek. Połowę z nich miksujemy z trzema łyżkami cukru, a drugą część kroimy w ćwiartki. Około ćwierć kilograma sera homogenizowanego mieszamy z jogurtem naturalnym i 3-4 łyżkami cukru pudru. Następnie z naleśników tworzymy warstwy, przekładając każdą z nich serem i ćwiartkami owoców. Cały tort polewamy zmiksowanymi wcześniej truskawkami.

 

Obłędny deser truskawkowy

Deser, który proponujemy, po prostu uzależnia. Na dnie pucharków układamy biszkopty i polewamy je odrobiną ajerkoniaku. Następnie dwa jajka należy sparzyć wrzącą wodą i oddzielić żółtka od białek. Żółtka miksujemy z serkiem mascarpone (250 g) i cukrem pudrem, dodając 50 ml ajerkoniaku. Na koniec do masy dodajemy białka ubite na sztywną pianę. Na przygotowanych wcześniej biszkoptach układamy truskawki, potem wykładamy na nie masę serową i na wierzch kładziemy kolejną, dużą warstwę truskawek.

 

Truskawki w czekoladzie to dziś już klasyka

Oczywiście wśród popołudniowych przekąsek nie może zabraknąć truskawek w czekoladzie. Wystarczy rozpuścić tabliczkę czekolady wraz z odrobiną masła. Czekoladę rozpuszczamy w miseczce umieszczonej na garnku z gotującą się wodą. Gdy ta nieco przestygnie, ale ciągle będzie jeszcze płynna, zanurzamy w niej truskawki i odkładamy na papier do pieczenia, trzymając każdą z nich za szypułkę. Gdy polewa będzie zimna, tacę z truskawkami wstawiamy do lodówki i czekamy, aż czekolada zastygnie.

10 propozycji zabaw z dzieckiem w domu i ogrodzie

Czas, który możemy poświęcić na wspólne zabawy z dzieckiem, to jeden z cenniejszych prezentów od losu, choć bywa niedoceniany. Nawet jeśli jesteśmy zmęczeni, warto poświęcić uwagę maluchom, bo to pozwala uwolnić się od codziennych problemów i zredukować stres. Maluchy natomiast będą szczęśliwe, mogąc pobawić się z tatą i mamą. Wyłącz więc telewizor, odłóż telefon i spędź miło czas ze swoim dzieckiem.

Przypomnij sobie zabawy, które przynosiły ci wiele radości w dzieciństwie. Twoje dziecko będzie się bawiło równie dobrze, jak ty wiele lat temu. Oto niektóre z miłych form kreatywnego spędzania czasu w rodzinnym gronie.

 

Ciepło, zimno

Trudno powiedzieć, kto tę zabawę wymyślił, bo bawiłeś się w nią ty, twoi rodzice, a nawet dziadkowie. Zabawa polega na tym, że najpierw jedna osoba chowa jakiś niewielki przedmiot. Może to być zabawka, smakołyk lub owoc, a druga osoba szuka tego „skarbu”. Osoba, która chowała przedmiot, udziela wskazówek, używając tylko słów „ciepło”, „zimno” oraz „bardzo zimno”, „gorąco” lub „bardzo gorąco”. Słowa „ciepło” i „gorąco” oznaczają, że osoba szukająca znajduje się blisko „skarbu”, słowa „zimno” lub „bardzo zimno” świadczy o tym, że poszukiwacz oddala się od celu. Po odnalezieniu przedmiotu role się odwracają i ten, kto szukał, teraz chowa przedmiot, a ten, kto chował, zamienia się w poszukiwacza.

 

Zabawa w chowanego

Tu reguły są także bardzo proste. Jedni się chowają, a inni starają się ich znaleźć. Tak można bawić się i w domu, i w ogrodzie, a im więcej zakamarków, tym zabawa staje się ciekawsza.

 

Zrób to sam

To z kolei zabawa, w której można wykazać się dużą kreatywnością. Można tworzyć biżuterię z makaronu, sklejać pudełeczka na drobiazgi, tworzyć ozdoby choinkowe, ludziki z kasztanów. Można nauczyć dzieci znowu modnego szydełkowania czy haftowania. Dużą radość sprawia maluchom sklejanie modeli samochodów i samolotów.

 

Kalambury

Zabawa znana na całym świecie. Za pomocą gestów należy pokazać zwierzątko, tytuł, postać z bajki lub czynność. W czasie gry w kalambury można odkryć prawdziwe rodzinne talenty aktorskie.

 

Domowy teatr lalkowy

Poczynając od samodzielnego stworzenia postaci z ulubionej bajki lub tej wymyślonej samodzielnie oraz przygotowania sceny teatralnej, wystawia się przygotowaną „sztukę”. Widzami mogą być koledzy, ich rodzice albo dziadkowie. W czasie takich aktywności też rodzą się talenty.

 

Gry planszowe

Chińczyk czy grzybobranie to prawdziwe hity wśród planszówek. Od lat dzieci doskonale bawią się w czasie takich rozgrywek. Starsze pociechy z pewnością spędzą miło czas wokół planszy gry Monopol lub Scrabble.

 

Ciuciubabka

Trawnik w ogrodzie jest doskonałym miejscem do zabawy w ciuciubabkę. Jedno dziecko, które jest ciuciubabką, ma zasłonięte oczy i stara się złapać innego uczestnika zabawy.

 

Głupi Jaś

To zabawa dla trzech osób, w którą należy bawić się na powietrzu. Dwie osoby rzucają do siebie piłkę, a trzecia, stojąca pomiędzy nimi, stara się tę piłkę przechwycić.

 

Tor przeszkód

Można go zorganizować zarówno w dziecięcym pokoju, jak i w ogrodzie. Rolę przeszkód mogą odgrywać różne przedmioty, takie jak meble, skrzynki, zabawki, a nawet kosze na śmieci. Tor można pokonywać, skacząc na jednej nodze lub biegnąc. Jeśli taki tor ustawicie w ogrodzie, warto omijać przeszkody na hulajnodze lub rowerze.

 

Gra w gumę

Wystarczy zwykła gumowa taśma i trzy osoby. Guma otacza dwie osoby, które stoją w odległości 2-3 metrów od siebie, a trzecia osoba przeskakuje przez nią w umówionej sekwencji ruchów. Grę rozpoczyna się, gdy guma znajduje się na wysokości kostek. Potem podnosi się ją na wysokość kolan ud, bioder i pasa. Osoba, której nie uda się przeskoczyć bez błędu, zamienia się z osobą trzymającą gumę.

Przysmaki nastolatków, czyli zdrowe odżywianie w nowoczesnej formie

Rodzice mają wiele problemów z prawidłowym odżywianiem nastolatków. Czasami nasze pociechy trudno namówić do jedzenia czegokolwiek, a jeśli już to się uda, to najchętniej jedzą to, co jest niezdrowe. Hamburgery, pizze, chipsy i batoniki królują więc w jadłospisie młodych ludzi, a to nie wróży niczego dobrego. Jakie przekąski mogą sprawić, że młodzież przestanie sięgać po to, co nie służy ich zdrowiu, a zacznie jeść to, co znacznie smaczniejsze i korzystniejsze dla organizmu?

Świat pędzi do przodu w zawrotnym tempie, a my, dorośli czasami nie jesteśmy w stanie nadążyć. Identycznie sprawy się mają w dziedzinie kulinariów. W domach rodzinnych jedliśmy najczęściej kanapki z serem i wędliną, a na obiad mielone, schabowe na zmianę z kluskami. Jeśli to samo proponujemy dziś naszym pociechom, to trudno się dziwić, że wolą zjeść fast food niż danie rodem z lat 90. ubiegłego wieku. Oto propozycje nowoczesnych pyszności, po które nastolatki sięgną bardzo chętnie.

 

Zdrowe małe „co nieco” zamiast niezdrowych słodyczy przed telewizorem

Cząstki jabłek z masłem orzechowym i żurawiną świetnie zastępują przesłodzone batoniki i cukierki, których nasze pociechy nie powinny zajadać, bo nadmiar cukru i oleju palmowego skutecznie odbierze im kiedyś zdrowie. Przekąska, którą proponujemy, to mnóstwo witamin, antyoksydantów oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych, znakomicie wpływających na sprawną pracę umysłu.

 

Wyrzuć chipsy, a na biurku postaw warzywa

Utarło się przekonanie, że nastolatkowie nie przepadają za warzywami. To jednak nieprawda. Wszystko zależy od tego, jak takie warzywa są podane. Jeśli będzie to kapusta zasmażana z boczkiem, to raczej pewne, że nastolatek jej nie tknie. Jednak jeśli pokroisz w cienkie paseczki surową marchewkę, paprykę czy seler naciowy i zaserwujesz do tego obłędne dipy na bazie jogurtu naturalnego i ziół, bądź pewien, że twoje dziecko nie sięgnie tak szybko po chipsy. Po surowych warzywach w towarzystwie pysznych sosów na zimno młody człowiek poczuje się lekko i świeżo, a takie samopoczucie jest nieosiągalne po chipsach przepełnionych niezdrowymi tłuszczami.

 

Frytki w nowym wydaniu

Nastolatkowie nie znają i nie wyobrażają sobie świata bez frytek. Nie przyjmują jednak do wiadomości, że frytki nie wpływają dobrze na ich zdrowie, bo ta ilość niezdrowego tłuszczu, którą zawierają, kiedyś także zrujnuje ich zdrowie. Aby więc zadowolić podniebienie roszczeniowego pod tym względem nastolatka, przygotuj mu w domu zdrowe frytki z batatów. Wystarczy pokroić bataty, zamoczyć je na 30 min w wodzie z odrobiną cukru, odcedzić i osuszyć, a następnie ułożyć na papierze do pieczenia rozłożonym na blaszce. Frytki skrapiamy lekko olejem roślinnym i posypujemy ulubionymi przyprawami. Po 30 minutach spędzonych w piekarniku są gotowe do jedzenia. Smakują po prostu rewelacyjnie.

 

Wędliny nie służą zdrowiu

O szkodliwym wpływie na zdrowie niektórych wędlin powiedziano już chyba wszystko. Zaproponuj nastolatkowi kanapki z pysznym hummusem, czyli pastą z ciecierzycy wywodzącą się z kuchni arabskiej. Przygotowanie hummusu jest banalnie proste. Ugotowaną ciecierzycę lub tę z puszki należy zblendować z pastą sezamową, sokiem z cytryny, czosnkiem i odrobiną oliwy. Hummus smakuje najlepiej na kromce pełnoziarnistego pieczywa z dodatkiem ulubionych warzyw. Pastę można urozmaicać, dodając do niej suszone pomidory, paprykę czy podsmażoną białą część pora.

Wybieramy najlepszy grill… czyli na czym wygodnie grillować w ogrodzie i na działce?

Gdy na dworze robi się coraz cieplej, a słońce zaczyna grzać z pełną mocą, natychmiast nabieramy ochoty na posiłki przyrządzane na grillu. Roznoszący się zapach przyrządzanego mięsa, warzyw i ryb obiecuje nam nie tylko pyszny posiłek, ale także potężną dawkę relaksu na świeżym powietrzu. Jak wybrać grill węglowy, tak by przygotowywanie potraw mogło przebiegać sprawnie i wygodnie?

Wielkość grilla

Zanim przystąpimy do wyboru konkretnego modelu grilla, musimy przemyśleć, w jakich warunkach chcemy z niego korzystać. Jeśli ma on nam służyć tylko w ogrodzie, to może to być duży, wygodny egzemplarz, który ustawimy w jednym miejscu na cały sezon. Jeśli natomiast chcemy z nim podróżować i grillować gdzieś dalej na łonie natury, to powinien on być mniejszy, składany, bo tylko wówczas łatwo zmieści się w bagażniku samochodu. Przy wyborze grilla bardzo ważne też jest to, dla ilu osób najczęściej przygotowujemy posiłki. Jeśli zwykle do stołu zasiada spora rodzina, warto wybierać modele duże, tak by wszyscy mogli jeść w tym samym czasie. Jednak gdy grillujemy dla dwóch, trzech osób, znacznie wygodniejsze okażą się nieduże urządzenia.

Kształt i rodzaj rusztu

Wśród takich sprzętów królują grille o rusztach okrągłych lub zbliżonych do prostokąta. Ruszt prostokątny sprawia, że nieco łatwiej zagospodarować jego powierzchnię, układając na nim mięso czy ryby. Na takim ruszcie łatwiej też umieszczać aluminiowe tacki, na których pieczemy chociażby krewetki czy bardziej wymyślne przysmaki, takie jak śliwki suszone w wędzonym boczku. Okrągłą powierzchnię rusztu znacznie trudniej efektywnie zagospodarować.

Ruszt powinien być wykonany z materiałów dobrej jakości. Kupujmy więc grille, których ruszty wykonane są z żeliwa albo ze stali nierdzewnej. Świetnie sprawdzają się ruszty pokryte powłokami porcelanowymi. I choć są one nieco droższe, to warto w nie zainwestować, bo świetnie sprawdzają się w czasie pieczenia, łatwo utrzymać je w czystości, a do tego długo będą wyglądać jak nowe.

Stabilność i mobilność urządzenia

Stabilność to jedna z najistotniejszych cech każdego grilla. Na chwiejnym i chybotliwym urządzeniu przygotowywanie posiłków jest prawdziwą torturą. Trzeba więc pamiętać, że aby urządzenie dobrze opierało się chociażby podmuchom wiatru, musi być wykonane z solidnych materiałów i powinno być w miarę ciężkie. Jeżeli planujesz częste przemieszczanie urządzenia, wybierz model wyposażony w kółka. To pozwoli na wygodne ustawianie sprzętu w miejscach najlepszych dla niego w danym momencie.

Wyposażenie dodatkowe

Każdy producent stara się uatrakcyjnić swój produkt, dodając do niego różne akcesoria. Najbardziej przydatne są różne półeczki, które można zamocować bezpośrednio na urządzeniu. To o tyle wygodne, że będziesz miał gdzie odłożyć szczypce do sprawdzania stopnia wysmażenia produktów. Na takiej półeczce zmieścisz specjalne „łapki” zapobiegające poparzeniom i dodatkowe tacki do grillowania.

Wybierając model grilla, warto też zwrócić uwagę, czy jako wyposażenie dołączono szpikulce do szaszłyków. Świetnie sprawdzają się także specjalne kosze do smażenia ryb, bo dzięki temu te nie rozpadają się pod wpływem wysokiej temperatury. Jako dodatkowe wyposażenie przydają się też zestawy do przygotowywania hot-dogów. Dobrym gadżetem są metalowe łyżki służące do dokładania węgla oraz specjalne szczotki ułatwiające utrzymywanie grilla w czystości.

Sezon na szparagi czas start

Szparagi zniewalają swoim smakiem, a potrawy z nimi w roli głównej często zyskują miano ekskluzywnych. Grupa wielbicieli tych warzyw powiększa się co roku i to nie tylko ze względu na smak, ale także ze względu na ich niesamowite właściwości, bo są one ogromnym wsparciem dla zdrowia.

Sprawdź, dlaczego warto jeść szparagi

Oprócz niesamowitych walorów smakowych i zdrowotnych szparagi są idealnym składnikiem diet odchudzających. W 100 g szparagów znajdują się tylko 22 kcal. Dietetycy chętnie umieszczają je w opracowywanych przez siebie planach żywieniowych dla osób walczących z nadwagą, bo warzywo to sprawia, że takie diety są smaczne i chętniej akceptowane. Oprócz niskiej kaloryczności szparagi wyróżniają się także dużą zawartością błonnika, który jak wiadomo usprawnia proces przemiany materii, co również sprzyja walce z nadmiarem masy ciała.

Szparagowy zawrót głowy

Uprawia się trzy rodzaje szparagów: białe, zielone i fioletowe. Na rodzimych ryneczkach i bazarach dostępne są te białe i zielone. Fioletowe szparagi, ponoć najsmaczniejsze, są bardzo trudne w uprawie, więc niewielu rolników się na nie decyduje. Ten rodzaj szparagów jest popularniejszy we Francji i Hiszpanii, bo tamtejszy klimat jest dla nich bardzo korzystny.

Białe szparagi są grube i dość mięsiste, często twardsze i bardziej łykowate niż ich zieloni kuzyni. Zielone szparagi są cieńsze, delikatniejsze i smakują doskonale, nawet gdy są tylko usmażone na maśle.

Kupując szparagi, należy zwrócić uwagę na ich główki, które powinny być jędrne i zamknięte. Jest to oznaka ich najwyższej jakości. Skórka musi być gładka, a łodyga elastyczna. Jeśli szparagi są wiotkie, a główki mocno rozchylone, to znak, że już utraciły one swoją świeżość.

Szparagi – czyli skarbnica witamin i składników mineralnych

Szparagi zawierają bardzo duże ilości kwasu foliowego, który jest niezwykle cenny szczególnie dla kobiet planujących ciążę. Kwas foliowy wspomaga prawidłowy rozwój płodu, spowalnia procesy starzeniowe i wspiera regenerację uszkodzonych komórek. Z kolei duża zawartość witamin C, E oraz beta-karotenu sprawia, że jedząc szparagi, poprawia się stan skóry, włosów i paznokci. Szparagi zawierają także glutation, który efektywnie wzmacnia układ odpornościowy oraz wspomaga organizm w autooczyszczaniu się z toksyn, zapobiega rozwojowi procesów nowotworowych oraz przeciwdziała formowaniu się choroby Alzheimera.

Spora ilość błonnika i inuliny wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego. Nie można pominąć też wapnia, fosforu i potasu, pierwiastków znajdujących się także w szparagach. To dzięki nim łatwiej utrzymać kości i zęby w odpowiedniej kondycji oraz prawidłową pracę układu krążenia.

Jak gotować szparagi?

Szparagi należy umyć i obrać obieraczką, usuwając twarde włókna, ale pomijając ich główki. Należy też odciąć około 2 cm z podstawy każdego szparaga, bo ta końcówka jest zwykle bardzo twarda. Tak przygotowane warzywa wkładamy do wrzącej, osolonej wody z dodatkiem odrobiny cukru. Szparagi warto gotować w specjalnych garnkach, które mają małą średnicę, ale są bardzo wysokie. Chodzi o to, by szparagi „stały na baczność”, a ich główki wystawały ponad powierzchnię wody. Zielone szparagi gotuje się około 8 minut, a białe nieco dłużej, od 10 do nawet 15 minut.

 

 

Tradycyjne wielkanocne śniadanie

Święta Wielkiej Nocy zaczynają się uroczystym śniadaniem. Wówczas wokół stołu zbiera się najbliższa rodzina i dzieli święconymi jajkami, jednocześnie składając sobie życzenia wszelkiej pomyślności. Wszak jajka to symbol odradzającego się życia, a więc wszyscy mają nadzieję, że dobry los zawita także do ich domostw. Jakie smaczne i tradycyjne potrawy, oprócz święconki, powinny znaleźć się na wielkanocnym stole?

Do dziś wielu dziwi się, dlaczego to właśnie śniadanie jest najważniejsze w czasie celebrowania świąt wielkanocnych, a przecież tradycja ta wywodzi się z Biblii. Św. Jan w swojej ewangelii opisuje świt nad jeziorem Tyberiadzkim, gdy pojawił się tam zmartwychwstały Chrystus i przygotował śniadanie dla swoich uczniów. Na pamiątkę tego wydarzenia i mitycznego pokonania śmierci w Wielką Niedzielę chrześcijanie spożywają uroczyste śniadanie, a na stole pojawiają się tradycyjnie potrawy, takie jak jajka, świąteczna szynka, cudowny, polski żur z białą kiełbasą, drożdżowe baby wielkanocne i mazurki.

Jajka w wielu odsłonach

Na wielkanocnym stole jajka muszą grać jedną z głównych ról. Można je podawać w dowolnej formie, ale z pewnością nie może zabraknąć tych ugotowanych na twardo serwowanych z majonezem lub sosem tatarskim. Największym jednak powodzeniem zwykle cieszą się jajka faszerowane na wiele sposobów. Jedni podają jajka nadziewane farszem z pieczarek, zielonego groszku, szynki i żółtego sera, podczas gdy inni stawiają na farsze rybne. Pysznie smakują jajka z łososiem lub tuńczykiem. Wielkim smakoszom polecamy ekskluzywną wersję jajek, które podaje się z majonezem i kawiorem.

Nie może zabraknąć białej kiełbasy

Biała kiełbasa to przysmak znany od wieków na polskich stołach. Kiedyś była prawdziwym rarytasem i w czasie wielkanocnym mogli się nią raczyć tylko bogaci ludzie. Ponoć przepis na białą kiełbasę wymyślił przypadkowo pewien niemiecki właściciel gospody, który zwykle do wyrobu swoich kiełbas wykorzystywał baranie jelita. Gdy pewnego razu zabrakło mu ich, mięsem wypełnił jelita wieprzowe. W obawie o to, że takie jelita pękną podczas gotowania, postanowił tylko sparzyć kiełbasę w gorącej wodzie, zamiast ją gotować. Z czasem w Polsce zmieniła się też podstawowa receptura na białą kiełbasę i od początku ubiegłego wieku przygotowuje się ją z mięsa wieprzowego doprawionego majerankiem, czosnkiem i pieprzem.

Wielkanocny żur

Pyszny, pełen aromatów żur to prawdziwa wielkanocna tradycja, choć zupa ta dziś wygląda zupełnie inaczej niż przygotowywana dawniej przez polskie gospodynie. Żur był typowo skromną, postną zupą, którą serwowano w czasie postu poprzedzającego Wielkanoc. Dziś przygotowuje się ją „na bogato”. Podstawą jest mięsny wywar, do którego dodaje się zakwas, a finalny smak uzyskuje się po dodaniu aromatycznej wędzonki.

Mazurki warte grzechu

Trudno też wyobrazić sobie wielkanocny stół bez tradycyjnego ciasta, jakim jest mazurek. Podobno najpierw ciasto to było znane na Mazowszu, a nazwano je na cześć Mazurów, czyli mieszkańców tego regionu. Jednak przysmak ten ponoć wywodzi się z Bliskiego Wschodu, a do Polski przywędrował wraz z Turkami wieki temu. I choć najbardziej popularne są mazurki przygotowywane z kruchego ciasta, to mogą one być robione też na cieście biszkoptowym lub orzechowym. W dawnych czasach spotykało się również mazurki z ciasta marcepanowego lub makaronowego. We wszystkich tych odmianach jedno zawsze było i jest wspólne, płaty ciasta przekładane są słodką masą, marmoladą lub dżemem. Na wierzchu od wieków króluje kolorowy lukier lub galaretka ozdobiona bakaliami, kandyzowanymi owocami lub orzechami.