Sezon na szparagi czas start

Szparagi zniewalają swoim smakiem, a potrawy z nimi w roli głównej często zyskują miano ekskluzywnych. Grupa wielbicieli tych warzyw powiększa się co roku i to nie tylko ze względu na smak, ale także ze względu na ich niesamowite właściwości, bo są one ogromnym wsparciem dla zdrowia.

Sprawdź, dlaczego warto jeść szparagi

Oprócz niesamowitych walorów smakowych i zdrowotnych szparagi są idealnym składnikiem diet odchudzających. W 100 g szparagów znajdują się tylko 22 kcal. Dietetycy chętnie umieszczają je w opracowywanych przez siebie planach żywieniowych dla osób walczących z nadwagą, bo warzywo to sprawia, że takie diety są smaczne i chętniej akceptowane. Oprócz niskiej kaloryczności szparagi wyróżniają się także dużą zawartością błonnika, który jak wiadomo usprawnia proces przemiany materii, co również sprzyja walce z nadmiarem masy ciała.

Szparagowy zawrót głowy

Uprawia się trzy rodzaje szparagów: białe, zielone i fioletowe. Na rodzimych ryneczkach i bazarach dostępne są te białe i zielone. Fioletowe szparagi, ponoć najsmaczniejsze, są bardzo trudne w uprawie, więc niewielu rolników się na nie decyduje. Ten rodzaj szparagów jest popularniejszy we Francji i Hiszpanii, bo tamtejszy klimat jest dla nich bardzo korzystny.

Białe szparagi są grube i dość mięsiste, często twardsze i bardziej łykowate niż ich zieloni kuzyni. Zielone szparagi są cieńsze, delikatniejsze i smakują doskonale, nawet gdy są tylko usmażone na maśle.

Kupując szparagi, należy zwrócić uwagę na ich główki, które powinny być jędrne i zamknięte. Jest to oznaka ich najwyższej jakości. Skórka musi być gładka, a łodyga elastyczna. Jeśli szparagi są wiotkie, a główki mocno rozchylone, to znak, że już utraciły one swoją świeżość.

Szparagi – czyli skarbnica witamin i składników mineralnych

Szparagi zawierają bardzo duże ilości kwasu foliowego, który jest niezwykle cenny szczególnie dla kobiet planujących ciążę. Kwas foliowy wspomaga prawidłowy rozwój płodu, spowalnia procesy starzeniowe i wspiera regenerację uszkodzonych komórek. Z kolei duża zawartość witamin C, E oraz beta-karotenu sprawia, że jedząc szparagi, poprawia się stan skóry, włosów i paznokci. Szparagi zawierają także glutation, który efektywnie wzmacnia układ odpornościowy oraz wspomaga organizm w autooczyszczaniu się z toksyn, zapobiega rozwojowi procesów nowotworowych oraz przeciwdziała formowaniu się choroby Alzheimera.

Spora ilość błonnika i inuliny wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego. Nie można pominąć też wapnia, fosforu i potasu, pierwiastków znajdujących się także w szparagach. To dzięki nim łatwiej utrzymać kości i zęby w odpowiedniej kondycji oraz prawidłową pracę układu krążenia.

Jak gotować szparagi?

Szparagi należy umyć i obrać obieraczką, usuwając twarde włókna, ale pomijając ich główki. Należy też odciąć około 2 cm z podstawy każdego szparaga, bo ta końcówka jest zwykle bardzo twarda. Tak przygotowane warzywa wkładamy do wrzącej, osolonej wody z dodatkiem odrobiny cukru. Szparagi warto gotować w specjalnych garnkach, które mają małą średnicę, ale są bardzo wysokie. Chodzi o to, by szparagi „stały na baczność”, a ich główki wystawały ponad powierzchnię wody. Zielone szparagi gotuje się około 8 minut, a białe nieco dłużej, od 10 do nawet 15 minut.

 

 

Tradycyjne wielkanocne śniadanie

Święta Wielkiej Nocy zaczynają się uroczystym śniadaniem. Wówczas wokół stołu zbiera się najbliższa rodzina i dzieli święconymi jajkami, jednocześnie składając sobie życzenia wszelkiej pomyślności. Wszak jajka to symbol odradzającego się życia, a więc wszyscy mają nadzieję, że dobry los zawita także do ich domostw. Jakie smaczne i tradycyjne potrawy, oprócz święconki, powinny znaleźć się na wielkanocnym stole?

Do dziś wielu dziwi się, dlaczego to właśnie śniadanie jest najważniejsze w czasie celebrowania świąt wielkanocnych, a przecież tradycja ta wywodzi się z Biblii. Św. Jan w swojej ewangelii opisuje świt nad jeziorem Tyberiadzkim, gdy pojawił się tam zmartwychwstały Chrystus i przygotował śniadanie dla swoich uczniów. Na pamiątkę tego wydarzenia i mitycznego pokonania śmierci w Wielką Niedzielę chrześcijanie spożywają uroczyste śniadanie, a na stole pojawiają się tradycyjnie potrawy, takie jak jajka, świąteczna szynka, cudowny, polski żur z białą kiełbasą, drożdżowe baby wielkanocne i mazurki.

Jajka w wielu odsłonach

Na wielkanocnym stole jajka muszą grać jedną z głównych ról. Można je podawać w dowolnej formie, ale z pewnością nie może zabraknąć tych ugotowanych na twardo serwowanych z majonezem lub sosem tatarskim. Największym jednak powodzeniem zwykle cieszą się jajka faszerowane na wiele sposobów. Jedni podają jajka nadziewane farszem z pieczarek, zielonego groszku, szynki i żółtego sera, podczas gdy inni stawiają na farsze rybne. Pysznie smakują jajka z łososiem lub tuńczykiem. Wielkim smakoszom polecamy ekskluzywną wersję jajek, które podaje się z majonezem i kawiorem.

Nie może zabraknąć białej kiełbasy

Biała kiełbasa to przysmak znany od wieków na polskich stołach. Kiedyś była prawdziwym rarytasem i w czasie wielkanocnym mogli się nią raczyć tylko bogaci ludzie. Ponoć przepis na białą kiełbasę wymyślił przypadkowo pewien niemiecki właściciel gospody, który zwykle do wyrobu swoich kiełbas wykorzystywał baranie jelita. Gdy pewnego razu zabrakło mu ich, mięsem wypełnił jelita wieprzowe. W obawie o to, że takie jelita pękną podczas gotowania, postanowił tylko sparzyć kiełbasę w gorącej wodzie, zamiast ją gotować. Z czasem w Polsce zmieniła się też podstawowa receptura na białą kiełbasę i od początku ubiegłego wieku przygotowuje się ją z mięsa wieprzowego doprawionego majerankiem, czosnkiem i pieprzem.

Wielkanocny żur

Pyszny, pełen aromatów żur to prawdziwa wielkanocna tradycja, choć zupa ta dziś wygląda zupełnie inaczej niż przygotowywana dawniej przez polskie gospodynie. Żur był typowo skromną, postną zupą, którą serwowano w czasie postu poprzedzającego Wielkanoc. Dziś przygotowuje się ją „na bogato”. Podstawą jest mięsny wywar, do którego dodaje się zakwas, a finalny smak uzyskuje się po dodaniu aromatycznej wędzonki.

Mazurki warte grzechu

Trudno też wyobrazić sobie wielkanocny stół bez tradycyjnego ciasta, jakim jest mazurek. Podobno najpierw ciasto to było znane na Mazowszu, a nazwano je na cześć Mazurów, czyli mieszkańców tego regionu. Jednak przysmak ten ponoć wywodzi się z Bliskiego Wschodu, a do Polski przywędrował wraz z Turkami wieki temu. I choć najbardziej popularne są mazurki przygotowywane z kruchego ciasta, to mogą one być robione też na cieście biszkoptowym lub orzechowym. W dawnych czasach spotykało się również mazurki z ciasta marcepanowego lub makaronowego. We wszystkich tych odmianach jedno zawsze było i jest wspólne, płaty ciasta przekładane są słodką masą, marmoladą lub dżemem. Na wierzchu od wieków króluje kolorowy lukier lub galaretka ozdobiona bakaliami, kandyzowanymi owocami lub orzechami.

 

Wegetariański stół wielkanocny

Na świecie od lat wzrasta grupa osób hołdująca diecie wegetariańskiej. Nie ma się co dziwić, bo wielu przedstawicieli świata medycyny dostrzega jej bardzo dobry wpływ na zdrowie i kondycję człowieka. Jednak w obliczu Świąt Wielkanocnych wegetarianie często tęsknią za tradycyjnymi potrawami, dlatego powstało już wiele dań bezmięsnych, które śmiało mogą konkurować z takimi specjałami jak pasztet z królika czy tradycyjny żur. Sprawdź, jak pysznie można zastawić wegetariański stół wielkanocny.

Bez jajek nie ma świąt

Wegetarianie, tak jak wszyscy inni, kochają jajka. Oczywiście te tradycyjne, ugotowane na twardo i podane z majonezem lub sosem tatarskim są zawsze mile widziane na stole, ale prawdziwymi przysmakami są te faszerowane. Zwykle furorę robią jajka z awokado, których przygotowanie jest wręcz banalne. Ugotowane jajka przekrajamy na pół, a wydrążone żółtka ucieramy. W osobnej miseczce ucieramy miąższ awokado wraz z sokiem z cytryny, który zapobiegnie zmianie koloru. Łączymy żółtka z awokado, dodajemy posiekany szczypiorek, odrobinę majonezu, a potem cały farsz doprawiamy kolorowym pieprzem i grubą solą. Nadzienie nakładamy do jajek i dekorujemy kilkoma gałązkami szczypiorku.

Wegetariański żur palce lizać

Kto by przypuszczał, że żur bez mięsa, wędzonki czy białej kiełbasy może być taki dobry? Ten bezmięsny różni się smakiem od tradycyjnego, ale nadal jest fantastyczny. Żurek wegetariański w niczym nie ustępuje temu, który znamy z babcinej kuchni. Warto go polecać każdemu, kto nie chce czuć się ociężale po odejściu od stołu.

Tę wegetariańską, wielkanocną zupę przygotowuje się bardzo prosto. Około 3 litry wody gotuje się wraz z cebulą, zielem angielskim, liśćmi laurowymi i suszonymi grzybkami. Do wody warto dodać sól wędzoną, która dopełni smak gotowego dania. Następnie wlewamy litr zakwasu i gotujemy ponownie. Na koniec doprawiamy śmietaną. Żurek podajemy z gotowanymi ziemniaczkami, z wędzonym tofu i z jajkami ugotowanymi na twardo.

Pasztet z soczewicy, o jakim się nie śniło

Dotąd najbardziej popularne pasztety były oparte na mięsie, ale to było przed erą wegetarianizmu. Teraz pasztety z soczewicy także mają swoich zagorzałych fanów zarówno wśród zwolenników dań mięsnych, jak i oczywiście wśród wegetarian. Przygotowanie takiego pasztetu jest niezwykle proste. Najpierw trzeba ugotować 20 dag soczewicy i przesmażyć pokrojoną w kostkę cebulę. Oba składniki przekładamy do miski, dodajemy jedno surowe jajko, szklankę kaszy jaglanej i dwie czubate łyżki koncentratu pomidorowego. Wszystko blendujemy i na końcu dodajemy przyprawy: troszkę curry, kurkumy, ostrej papryki oraz sól i pieprz. Pieczemy około 50 minut w temperaturze 180 stopni. Pasztet można jeść zarówno na ciepło, jako element obiadu, jak i na zimno. Szczególnie dobrze smakuje z ogórkami kiszonymi, dynią lub śliwkami w occie.

Wielkanocne mazurki i baby

Świąteczne mazurki i drożdżowe baby są jak najbardziej odpowiednie także dla wegetarian. Kruche mazurki przełożone dżemem lub dobrym kremem, udekorowane kolorowym lukrem, bakaliami i orzechami będą smakować każdemu. Podobnie rzecz się ma z tradycyjnymi, okrągłymi babami drożdżowymi, które obficie posypane cukrem pudrem są nie tylko pyszne, ale także wyglądają niezwykle elegancko na każdym stole.

Wielkanoc za pasem… czyli przygotowania bez stresu

Wielkanoc to czas, gdy za oknem coraz śmielej rozbudza się wiosna. Przyjemna pogoda sprawia, że budzimy się z zimowego marazmu i nabieramy ochoty do życia, a mimo to zbliżające się święta są wyzwaniem jak co roku. Zanim zabierzemy się do trzepania dywanów i mycia okien, zaczyna ogarniać nas stres. Jesteśmy niemal pewni, że tym razem nie zdążymy ze wszystkim przed wielkanocnym śniadaniem. Jednak stres to zły doradca. Sprawdź, jak zaplanować wszystkie prace, przygotować dom oraz świąteczne biesiadowanie na czas i z uśmiechem na ustach.

Nasze babcie i mamy wpajały nam od najmłodszych lat, że już na tydzień przed świętami okna powinny lśnić, dywany powinny być wytrzepane, mazurki upieczone, a zakwas na żur gotowy do użycia. Jednak dziś świat wygląda nieco inaczej. Tempo codziennego życia sprawia, że bez dobrego planowania trudno wykonać wiele prac domowych na czas. Pamiętajmy, że nie musimy wszystkiego robić sami. Część zadań warto najzwyczajniej w świecie oddelegować. Niektóre ciasta i potrawy można po prostu zamówić, pranie dywanów zlecić pralni, zakupy zrobić przez Internet, wówczas unikniemy spiętrzenia i zrealizujemy wszystkie zamierzenia, nawet rozpoczynając prace tylko na siedem dni przed świętami.

7 dni do świąt

Zaczynamy oczywiście od sprzątania. Prace warto podzielić między wszystkich członków rodziny. Cięższe czynności powinny przypaść w udziale panom. Oni świetnie poradzą sobie z myciem okien i trzepaniem dywanów, o ile nie zamierzamy ich oddać do czyszczenia do profesjonalnej pralni. Wypranie firan i zasłon oraz odkurzenie mebli i obrazów to prace, z którymi poradzi sobie każdy. Na końcu odkurzamy i myjemy podłogi. Angażując wszystkich domowników, w dwa dni można wysprzątać nawet wielki dom.

6 dni do świąt

To odpowiedni moment, aby stworzyć świąteczne menu. Zaczynamy więc od spisania listy produktów, które musimy kupić. Świeże wędliny, pieczywo czy warzywa i owoce lepiej kupić w piątek, tuż przed świętami.

Jeśli decydujemy się zamówić gotowe dania, z pewnością jest to „ostatni dzwonek”. Firmy cateringowe czy cukiernie planują swoje prace tak, by zdążyć ze wszystkimi zamówieniami.

5 dni do świąt

Wielkanocne dekoracje wprowadzają nas wszystkich w radosny, świąteczny nastrój. Kolorowe tulipany, żółte żonkile i wielkanocne bazie wyglądają przepięknie w każdym pomieszczeniu. Pięknie prezentują się także świąteczne stroiki z kurkami i barankami. Warto pokusić się o przygotowanie pisanek, tym z przyjemnością zajmą się najmłodsi.

4 dni do świąt

W czasie Wielkanocy każdy członek rodziny powinien dobrze się prezentować. Trzy, cztery dni przed świętami powinniśmy przejrzeć i przygotować sobie stroje, które chcemy założy. Wówczas spokojnie wystarczy czasu na ich odświeżenie i wyprasowanie, a w wielkanocny poranek nie popadniemy w popłoch, stając przed szafą i wypowiadając dobrze wszystkim znane zdanie – „znowu nie mam się w co ubrać”.

3 dni do świąt

To pora, aby w kuchni zgromadzić produkty niezbędne do przygotowania świątecznych potraw. Jak zawsze warto przygotować sobie dobry plan, który tym razem dotyczyć będzie tylko prac kuchennych. Okaże się wówczas, że przy odpowiedniej organizacji nie trzeba będzie spędzać wielu godzin w kuchni. Podczas gdy jedne potrawy będą się marynowały, piekły, gotowały lub stygły, można wykonać inne prace. To jednak uda się tylko wtedy, gdy zaplanujesz wszystkie czynności krok po kroku, a przygotowanie wszystkich potraw nie zajmie ci więcej niż dwa popołudnia.

1 dzień do świąt

Wielka Sobota powinna być przeznaczona na odpoczynek i przygotowanie się do świąt. Zarezerwuj sobie czas na manicure i pedicure, a wieczorem przygotuj sobie relaksującą kąpiel. Dzięki temu do śniadania wielkanocnego usiądziesz wypoczęta i w doskonałym humorze.