Grillowanie to także ulubiony relaks w wydaniu wegetariańskim

Wegetarianizm staje się coraz bardziej popularny. Zakłada on traktowanie zwierząt jako istot myślących, odczuwających zarówno ból, jak i zadowolenie, co nie pozwala na ich zabijanie i zjadanie. Nie tylko wegetarianie rezygnują z jedzenia mięsa. Niektórzy robią to ze względów zdrowotnych lub w trosce o dobro planety. Jednak bez względu na przekonania każdy będzie usatysfakcjonowany kulinarnie, biesiadując przy wegetariańskich daniach z grilla.

Ci, którzy spodziewają się, że warzywa z grilla są bez smaku i nie można się nimi najeść, będą z pewnością zdziwieni różnorodnością, smakiem i bogactwem potraw, które można przygotować na ruszcie. Zawsze istnieje możliwość połączenia dań wegetariańskich z tymi mięsnymi, wówczas wszyscy będą usatysfakcjonowani, bez względu na swoje przekonania. Sprawdź, jak przygotować wegetariańską, grillową biesiadę i zaskocz mięsożerców bogactwem smaków i zapachów.

Warzywa, przyprawy i sosy, które stworzą mieszankę idealną

Przygotowując wegetariańskiego grilla, trzeba zaopatrzyć się w różne warzywa, które sprawią, że potrawy będą zaskakiwały różnorodnością smaków i tekstur. Nie obejdzie się zatem bez papryki w każdym kolorze, kukurydzy w kolbach, ziemniaków, bakłażanów, cukinii, cebuli oraz pomidorów i to najlepiej tych koktajlowych. Doskonałymi produktami są także grzyby, zarówno te zwykłe, pospolite pieczarki, jak i bardziej szlachetne jak wspaniałe kanie. Na grillu można także przygotować serową ucztę, więc camemberty i inne sery pleśniowe pomogą stworzyć niepowtarzalne dania.

Przyrządzanie potraw, nie tylko wegetariańskich, wymaga odpowiednich przypraw, ziół oraz innych dodatków, bez których nie da się osiągnąć ciekawych smaków i aromatów. Trzeba zatem przygotować swój ulubiony zestaw, w skład którego może wchodzić rozmaryn, tymianek, oregano, zioła prowansalskie, natka pietruszki czy koperek. Nie objedzie się bez dobrej oliwy, octu balsamicznego, wina, ciekawych musztard, jogurtu naturalnego czy odrobiny majonezu.

Wegetariańskie pyszności z grilla

Najprościej i najszybciej przygotowuje się zwykłe grillowane warzywa. Bakłażany, papryki, cukinię pomidory koktajlowe i kukurydzę należy oczyścić, pokroić w części, skropić oliwą i przyprawić ulubionym zestawem ziół. Warto to zrobić nieco wcześniej, tak aby aromaty zdołały przeniknąć do środka. Tak przygotowane warzywa wykłada się na aluminiowe tacki i umieszcza na ruszcie. Z ulubionych warzyw można przygotować także szaszłyki. Kawałki warzyw nakłada się na specjalne patyczki do szaszłyków, co jakiś czas przekładając kawałkami sera pleśniowego. Przyprawiać jak zwykłe warzywa. Do tak przygotowanych warzyw można podawać jogurtowy sos czosnkowy lub bardziej wykwinty sos przygotowany na bazie musztardy, miodu, sosu sojowego i majonezu.

Ser pleśniowy można przyrządzić jako osobne danie, ale musi on być najpierw obsmażony w panierce na zwykłej patelni, a następnie tylko podgrzany na grillu. Takie danie warto uzupełnić konfiturą z żurawin, brzoskwiniami lub wiśniami z zalewy.

W menu powinny znaleźć się także grzyby. Porządnie oczyszczone pieczarki należy polać marynatą przygotowaną z oleju, czosnku, ulubionych ziół i odrobiny soli. Po pół godzinie wykłada się je na aluminiowe tacki i umieszcza na grillowym ruszcie. Warto też przygotować ciepłe bagietki, które przekrajamy wzdłuż, smarujemy odrobiną masła lub oliwy z dodatkiem czosnku. Kawałki bagietki także umieszczamy na ruszcie.

Po takiej uczcie pora już tylko na deser. Nieobrane grillowane banany dopełnią całości. Smacznego!

Porzucamy plastik, czyli grillowanie bardziej eko

Świat pokryła gruba warstwa nikomu niepotrzebnego plastiku, co śmiało można nazwać katastrofą ekologiczną. Stosowane na potęgę jednorazowe naczynia i opakowania są wszędzie: zarówno na składowiskach śmieci, jak i w morzach i oceanach. Plastik będzie straszył swoim widokiem jeszcze kilka lub kilkanaście pokoleń, bo nie ma co liczyć na jego szybki rozkład. Dziś możemy jedynie powstrzymać produkcję plastikowych przedmiotów i zacząć używać tych, które są przyjazne środowisku. Jak tego dokonać?

Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie problemu, bo choć media informują na bieżąco o tragicznych skutkach powszechnego używania plastikowych toreb, opakowań, talerzy czy sztućców, to wiele osób nadal nie zdaje sobie sprawy ze skali problemu. Wprowadzanie proekologicznych zmian trzeba zacząć tu i teraz. Nie musimy wywracać swojego życia do góry nogami, zacznijmy od małych kroków. Na początek proponujemy grilla w stylu eko.

Ekologiczne urządzenie

Przez lata przywykliśmy do węglowych grilli i cierpliwie rozpalaliśmy je, kiedy tylko pozwalała na to pogoda. Jednak urządzenia te emitują ogromne ilości dwutlenku węgla i innych substancji toksycznych, które nie tylko uchodzą do atmosfery, ale także osiadają na przyrządzanych potrawach, szkodząc naszemu zdrowiu.

Robiąc ukłon w kierunku ekologii, powinniśmy przerzucić się na urządzenia elektryczne lub gazowe. Wówczas nie będziemy pochłaniać takiej ilości rakotwórczych substancji, powstających przy spalaniu nieodpowiednich brykietów czy drewna zawierającego żywicę. Zrezygnujmy z podpałek, zarówno tych w płynie, jak i w kostkach. Wykorzystajmy zdobycze cywilizacji. Grillujmy na płytach elektrycznych i gazowych rusztach, a z pewnością będziemy zdrowsi.

Porzucamy plastiki

Udając się na zakupy, warto zabrać ze sobą odpowiednią siatkę. Najlepiej taką z materiału, której można używać latami. Nie musimy każdego warzywa pakować do osobnego plastikowego worka. Przecież w jednej torbie obok siebie mogą leżeć bakłażany, cukinie, papryki. Gdy chcemy zjeść pyszną karkówkę z grilla, zabierzmy do sklepu wielorazowy pojemnik, do którego sprzedawca włoży zakupione mięso. Dzięki temu niemal dziesięć plastikowych worków i toreb okaże się niepotrzebnych.

Wiele osób przyzwyczaiło się do używania plastikowych, jednorazowych naczyń i sztućców. W końcu po wielogodzinnym biesiadowaniu wystarczy wszystko zebrać do worka i nie trzeba poświęcać dużo czasu na sprzątanie. To jednak niewłaściwy sposób myślenia. Używajmy talerzy wielorazowych i domowych sztućców, które nie będą rozkładać się jak plastik od 100 do 1000 lat. Z łatwością możemy wprowadzić w życie takie zmiany, a środowisko i kolejne pokolenia będą nam za to wdzięczne. To także korzyści dla nas, bo nie musimy kupować stosów niepotrzebnego plastiku i mamy znacznie mniej śmieci do wywozu.

Jeśli jednak koniecznie musisz używać naczyń jednorazowych, wybieraj te wykonywane z surowców biodegradowalnych. Co prawda są one droższe od zwykłego plastiku, ale jeśli chcesz zachować się proekologicznie, jest to absolutnie niezbędne.

Sezon na szparagi

Na szparagowy sezon wiele osób czeka niemal cały rok. Niestety każdego roku czas, gdy możemy cieszyć się świeżymi szparagami trwa krótko i w ferworze codziennego pośpiechu łatwo go przeoczyć. Delektujmy się zatem szparagami, gdy tylko mamy okazję, bo wszak są one niekoronowanym królem warzyw.

Oprócz swoich niezwykłych walorów smakowych, szparagi są warzywem dostarczającym organizmowi człowieka wielu cennych witamin i minerałów. To właśnie w szparagach znajdziemy ogromne ilości witaminy C i E, a także pokaźne ilości potasu, magnezu i fosforu. Taka bomba antyoksydantów pozwoliła na udowodnienie, że szparagi mają silne właściwości antynowotworowe, a także skutecznie spowalniają proces starzenia się skóry. W szparagach znajdują się także spore pokłady witaminy K i kwasu foliowego, co jest idealnym zestawem dla kobiet w ciąży. Warzywo to jest także bogate w błonnik pokarmowy, zatem poprawia tempo przemiany materii, wspomaga pracę wątroby i żołądka.

Jak wybierać najlepsze szparagi?

Aby szparagi smakowały wyśmienicie, muszą być przede wszystkim świeże. Najlepiej kupować je na lokalnych bazarkach, ale nie zawsze jest to możliwie. Kupując w dużych marketach lub osiedlowych warzywniakach, trzeba wiedzieć, że świeże szparagi mają jaśniejsze i domknięte główki, a ich pędy są lekko połyskujące. Przełamane warzywo powinno być soczyste. W sklepie oczywiście nie wolno ich łamać, ale można ścisnąć końcówkę i sprawdzić, czy pojawi się kropelka soku.

Świeże szparagi, gdy ocierają się o siebie, wydają charakterystyczny odgłos, który kojarzy się ze skrzypieniem. Wszystkie te cechy można zaobserwować zarówno na warzywach w kolorze białym, jak i zielonym.

Jak gotować szparagi?

Szparagi należy przede wszystkim umyć, najlepiej pod bieżącą wodą, aby pozbyć się zanieczyszczeń. Następnie należy odciąć ich zdrewniałe końcówki znajdujące się u dołu pędu, potem trzeba je cieniutko obrać, pozbywając się w ten sposób twardych włókien. Uwaga, nie obiera się główek szparagów.

W wysokim, wąskim garnku zagotowujemy wodę, a potem dodajemy łyżeczkę soli i cukru. Dzięki temu warzywa będą miały doskonały, wyrazisty smak. Następnie wkładamy szparagi tak, aby ich główki wystawały ponad powierzchnię wody, bo są one bardzo delikatne i wystarczy, gdy zmiękną pod wpływem pary wodnej. Warzywa gotujemy około 6–8 minut. Najlepsze są ugotowane al dente, czyli wówczas, gdy są lekko twarde, ale nie sprawiają trudności w czasie jedzenia.

Jak podawać szparagi?

To pyszne warzywo można podawać na wiele wykwintnych sposobów, ale na co dzień zwykle nie mamy na to czasu. Warto zatem podawać je ugotowane i polane różnymi sosami. Tradycyjnym sposobem jest serwowanie szparagów z masłem i bułką tartą, ale można także polać je sosem przygotowanym z rzodkiewek i jogurtu, które należy zmiksować razem. Jako dodatek sprawdza się także znakomicie sos koperkowy. Wystarczy wymieszać sok z cytryny z oliwą, drobno posiekanym koperkiem z solą i pieprzem. Faworytem jednak jest przygotowanie sosu z rokpola. Ten należy rozgnieść choćby widelcem, dodać odrobinę octu jabłkowego, jogurtu naturalnego i ostrej musztardy. Wszystko wymieszać i z wyczuciem doprawić tabasco.

Cieszmy się zatem szparagami, bo sezon na te warzywa to tylko kilka wiosennych tygodni, a potem pozostaje znowu czekać okrągły rok.

 

 

Cała prawda o grillowaniu, czyli jak przygotować karkówkę, aby nie szkodziła zdrowiu

Grillowanie to ulubiona forma spędzania wolnego czasu na powietrzu. Niektórzy nawet twierdzą, że staje się ono naszym ulubionym sportem. Od czasu do czasu docierają do nas informacje, że potrawy z grilla są niezdrowe i najlepiej z nich zrezygnować, jednak większość przyzna, że kiełbaski i mięso przyrządzane w ten sposób smakują rewelacyjne. Jak zatem grillować, aby nie zaszkodzić zdrowiu?

W czasie przygotowywania mięs, kiełbasek, a nawet ryb, wydzielają się niebezpieczne toksyczne związki chemiczne, które wyrządzają wielkie szkody w naszych organizmach. Jednak nawet karkówka z grilla może być nie tylko smaczna, ale także całkiem zdrowa. Oto zasady, których należy przestrzegać.

Rozpalaj grilla z głową

Nie wolno rozpalać grilla za pomocą tego, co ma się pod ręką i co ułatwi uzyskanie żaru. Należy używać węgla i brykietów pochodzących z drzew liściastych i niezawierających żywicy. Gdy żywica osiąga wysoką temperaturę, uwalnia rakotwórcze związki, których należy unikać. Nie wolno pomagać sobie w rozpalaniu ognia zadrukowanym papierem, lakierowanym lub malowanym drewnem, bo wówczas ilość trujących, lotnych substancji wielokrotnie wzrasta. Warto także zrezygnować z popularnych podpałek i to zarówno tych w płynie, jak i tych w kostkach.

Po rozpaleniu grilla należy spokojnie zaczekać, aż pojawi się żar i dopiero wówczas można położyć coś na ruszcie. Jeśli wcześniej pojawi się na nim mięso, to najprawdopodobniej zostanie nadpalone przez ogień, a w środku będzie dalej surowe, a zatem niezdrowe. Przygotowywanie potraw na grillu wymaga cierpliwości, a czas oczekiwania należy spożytkować po prostu na relaks.

Najzdrowszą formą grillowania jest zastąpienie tradycyjnego grilla urządzeniem elektrycznym. Wówczas ma się pewność, że żadne trujące związki nie wydzielają się i nie osiadają na potrawach.

Używaj aluminiowych tacek

Zarówno mięso, jak i ryby czy owoce morza należy ułożyć na aluminiowych tackach, a te położyć na ruszcie. Dzięki temu wytapiający się tłuszcz nie będzie skapywał na żar, nie będzie osadzał się na ruszcie i nie powstaną toksyczne związki podczas jego spalania. Najlepiej używać jednorazowych tacek, których dno jest pofalowane. To umożliwia cyrkulację gorącego powietrza wokół potrawy, a więc równomierne jej grillowanie.

Podawaj tylko dobrze wypieczone kawałki mięsa

Gdy karkówka leżąca na grillu zaczyna obłędnie wyglądać i pachnieć, chyba każdy ma ochotę natychmiast przełożyć ją na talerz i zjeść. Ale, ale… nie tak szybko. Mięso musi nie tylko dobrze wyglądać z zewnątrz. Musi być także dobrze dopieczone wewnątrz. Karkówka na wpół surowa czy też niedopieczone piersi z kurczaka, wołowina lub jakiekolwiek inne mięso to źródło toksyn i bakterii, które są niebezpieczne dla zdrowia.

Warto zatem zaopatrzyć się w specjalny termometr i sprawdzać temperaturę mięsa w środku. Oczywiście można też przekroić mięsny kawałek i sprawdzić, czy jest on wystarczająco dopieczony.

Nie należy także przesadzać z czasem grillowania, bo mięso albo się przypali, albo stanie się suche i niesmaczne. Zbyt długie grillowanie to także więcej szkodliwych związków chemicznych, które osiadają na potrawie. Należy zatem pilnować czasu grillowania, by nie przegapić momentu, w którym karkówka będzie idealna do podania.