Czym słodzić kawę? Ksylitol, erytrol, brązowy cukier, a może jednak ten zwykły?

Zwolenników słodkich napojów jest zdecydowanie więcej niż tych, którzy chętnie piją gorzką kawę czy nawet zwykłą wodę mineralną. Gdy okazało się, że biały cukier szkodzi, zaczęto poszukiwać jego zamienników. Liczba substancji słodzących zaczęła się szybko powiększać i dziś już nie wiadomo, czy zdecydować się na ksylitol, erytrol czy na jeszcze inny słodzik. Spróbujemy więc pomóc.

Biały cukier składa się z glukozy i fruktozy, a po spożyciu bardzo szybko zamienia się w tak zwany tłuszcz trzewny, który zaczyna otaczać wątrobę i inne narządy jamy brzusznej. To chyba najbardziej toksyczny rodzaj tłuszczu, który gromadzi się w ciele człowieka. W czasach powojennych popularne było hasło: „Cukier krzepi”, miało ono w sobie nieco prawdy, bo cukier to potężna dawka energii – 100 g cukru to niemal 400 kcal, ale są to tak zwane „puste kalorie”. W białym cukrze nie ma żadnych witamin. Owszem, są w nim składniki mineralne, ale to naprawdę śladowe ilości, które nie mają żadnego znaczenia w procesie prawidłowego odżywiania organizmu. Niestety w brązowym cukrze, uznawanym przecież za ten zdrowy, sprawa wygląda podobnie. Tak chętnie wymieniane na opakowaniach cudowne minerały też występują w mikroskopijnych ilościach i nie mają żadnego wpływu na realizację zapotrzebowania organizmu na nie. Należałoby zatem zrezygnować z obu rodzajów cukru. Co więc wybrać, gdy nie umie się zrezygnować ze słodzonych napojów?

 

Ksylitol – niskokaloryczny zamiennik cukru

Ksylitol to słodka substancja, którą pozyskuje się z drewna brzozy. Wygląda i smakuje identycznie jak cukier, ale ma znacznie mniejszą wartość energetyczną. W 100 g ksylitolu jest około 240 kcal. Ogromną jego zaletą jest też niski indeks glikemiczny, a to oznacza, że po spożyciu ksylitolu nie dochodzi do gwałtownych zmian stężenia glukozy w organizmie człowieka. To dobra informacja szczególnie dla diabetyków i osób otyłych, ponieważ powinni bezwarunkowo ograniczać cukier w codziennych jadłospisach.

Ten brzozowy cukier ma też szereg innych właściwości. Pomaga w utrzymaniu prawidłowego pH w jamie ustnej – ze względu na właściwości bakteriobójcze uniemożliwia namnażanie się bakterii wywołujących próchnicę zębów. Związki zawarte w ksylitolu wzmacniają szkliwo, chronią dziąsła i odświeżają oddech. Ksylitol zwiększa też ogólną przyswajalność wapnia przez organizm, co istotnie wpływa na poprawę mineralizacji kości i aktywnie przeciwdziała osteoporozie.

 

Erytrol – słodzik bez kalorii

Erytrol to słodzik, którego indeks glikemiczny wynosi „zero”. Wygląda tak samo jak cukier spożywczy. W smaku jest nieco mniej słodki, a by uzyskać tak samo słodki smak kawy, trzeba go wsypać około 25–30% więcej niż zwykłego cukru. Erytrol występuje w naturze. Znajduje się w płatkach kwiatów, w owocach, grzybach, w owocach morza, w porostach i algach morskich. Jednak nie pozyskuje się go z tych produktów. Syntezowany jest przez pewien gatunek drożdży z gliceryny odpadowej. Kiedyś ten rodzaj słodzika pozyskiwano z glukozy, ale proces był bardzo kosztowny, więc zaczęto wykorzystywać właśnie glicerynę.

Ta substancja słodząca jest bardzo zdrowa. Po spożyciu jest w całości wydalana przez organizm wraz z moczem, bo nie występują w niej żadne enzymy, które przyczyniałyby się do jej rozpadu w organizmie. Erytrol nie powoduje zmian poziomu glukozy i insuliny we krwi, bo jego indeks glikemiczny jest zerowy. Zatem nawet cukrzycy mogą go używać bez obaw. Słodzik ten ma jeszcze jedną ważną właściwość. Potrafi łączyć się z wolnymi rodnikami, a te wraz z nim są wydalane z organizmu. Spożycie erytrolu może więc spowalniać procesy starzenia, chroniąc komórki organizmu przed uszkodzeniami.

Jesienne prace w ogrodzie

Jesienią trzeba przeznaczyć sporo czasu na wykonanie niezbędnych prac, aby w kolejnym sezonie cieszyć się  pięknym ogrodem. Prace te pozwolą przetrwać roślinom jesienną słotę i mroźną zimę oraz sprawią, że będą nas zachwycać już wczesną wiosną.  Jakie prace w ogrodzie należy wykonać, zanim nastaną mrozy i spadnie śnieg?

 

Przygotuj trawniki do zimy

Już we wrześniu trawę kosi się znacznie rzadziej, ale czynność tę trzeba jednak powtarzać, dopóki rośnie trawa. Najczęściej trwa to mniej więcej do końca października. Potem trawnik należy oczyścić ze wszystkich suchych liści, gałązek i innych obumarłych roślin. Można sobie ułatwić to zadanie, używając odkurzacza ogrodowego, który posiada funkcję dmuchawy. Każdy trawnik wymaga także aeracji, czyli rozluźnienia gleby, by miała ona szansę stać się dobrze napowietrzona. Wówczas zwiększy się elastyczność trawnika, a na wiosnę trawa zacznie rosnąć szybko i zwiększy się jej masa korzeniowa. Aeracja polega na zwykłym nakłuwaniu gleby na głębokość 8–10 cm. Można to zrobić zwykłymi widłami, ale by nie napracować się zbyt dużo, można też użyć specjalnego aeratora.

Przytnij i oczyść rośliny, które tego potrzebują

Jesienią trzeba przyciąć drzewa i krzewy, tak by uwolnić rośliny od niezdrowych lub suchych gałęzi. Najlepiej zrobić to wczesną jesienią, póki na gałęziach są jeszcze liście. Wówczas nie będzie problemu z rozróżnieniem zdrowych i chorych gałęzi. Cienkie gałęzie można przyciąć zwykłym sekatorem, ale do tych grubszych niezbędna będzie ogrodowa piła.

Dokładnie przyjrzyj się też wszystkim, nawet niewielkim wieloletnim roślinom. Zmienione chorobowo pędy najlepiej usunąć, zapobiegnie to ewentualnemu rozprzestrzenianiu się choroby. Suche części z zaschniętymi kwiatostanami warto pozostawić, bo będą one ozdobą ogrodu także zimą. Wokół pozostałych roślin trzeba porządnie wygrabić grunt, by usunąć opadłe liście i suche gałązki. Wszystkie rabaty należy podlać przed pierwszymi przymrozkami.

Posadź rośliny cebulowe i byliny

Wiele osób sądzi, że rośliny najlepiej sadzić wiosną. Jednak część z nich wymaga jesiennego sadzenia, bo wówczas mają one czas, by właściwie się ukorzenić. Już nawet pod koniec września warto posadzić rośliny, które są sprzedawane w ogrodnictwach wprost z gruntu. Mają one solidny system korzeniowy, a sadzi się je wtedy, gdy zrzucą liście.

Jesień to też idealna pora na sadzenie niektórych roślin cebulowych, bo potrzebny jest im zimowy stan spoczynku. Zwykle są to kwiaty, które kwitną wczesną wiosną, więc warto sadzić je w grupach
i w takich miejscach, w których latem i jesienią pojawią się inne rośliny. Wrzesień i październik to najlepszy czas na sadzenie cebulek tulipanów, narcyzów, krokusów, zawilców, zimowitów, hiacyntów i irysów.

 

Zabezpiecz rośliny przed mrozem

Roślinom trzeba pomóc przetrwać jesienne chłody i zimowe mrozy. Wokół bylin, pnączy i innych wrażliwych krzewów wysyp korę, trociny, iglaste gałązki lub liście z wyłączeniem liści dębu i orzecha włoskiego, bo te mają w sobie zbyt dużo garbników. Taka ściółka ochroni rośliny przed mrozem, a gdy już rozpocznie się okres wegetacyjny, zabezpieczy je przed przegrzaniem.

Bardzo wrażliwe rośliny możesz dodatkowo osłonić przewiewnym materiałem. Świetnie sprawdza się agrowłóknina, juta oraz słomiane maty. Pamiętaj jednak, by nie owijać szczelnie roślin zimozielonych, takich jak na przykład rododendrony. Jeśli chcesz je jednak nieco ochronić, umieść materiał na specjalnych podpórkach w niewielkiej odległości od rośliny.

 

Parowar – dlaczego warto go używać?

Wybierając pomiędzy tradycyjnie smażonym mięsem i gotowanymi w wodzie warzywami,  a posiłkiem przygotowywanym na parze, wiele osób wybierze pierwszą opcję. Jednak to dania przyrządzone na parze są zdecydowanie zdrowsze i to właśnie dlatego parowar powinien na stałe zagościć w Twojej kuchni.

Przygotowywanie zdrowych posiłków to już nie tylko kulinarna moda. Coraz chętniej dbamy o swoją dobrą kondycję, wiedząc że to właściwa droga do zachowania zdrowia na długie lata. Niewłaściwe smażenie, pieczenie i gotowanie potraw sprawia, że produkty spożywcze tracą cenne substancje odżywcze lub nawet stają się niezdrowe. Powinniśmy zatem radykalnie lub chociaż stopniowo przechodzić na zdrowsze metody przyrządzania potraw. Jedną z nich jest właśnie gotowanie na parze. Wbrew powszechnej opinii, że tak przygotowywane dania są mdłe i niesmaczne, polecamy spróbować dań z parowaru. Wystarczy kilka chwil, by nauczyć się gotować w nowy, zdrowszy sposób i pokochać parowar.

 

Gotowanie na parze – zalety

Zmieniając sposób gotowania, bardzo wiele zyskujesz. Organizm szybko odczuwa zmianę na lepsze. Poprawia się jego kondycja i ogólne samopoczucie, a wszystko dlatego, że przygotowane na parze potrawy są lekkostrawne. Ich przyrządzanie nie wymaga tłuszczu, dlatego dania stają się niskokaloryczne, co ma ogromne znaczenie dla utrzymania prawidłowej wagi organizmu lub utraty nadprogramowych kilogramów masy ciała.

Wraz z obniżeniem zawartości kalorycznej potraw zwiększa się dawka witamin i składników mineralnych dostarczanych do organizmu. Dzieje się tak dlatego, że mięso, ryby czy warzywa przyrządzane na parze nie tracą cennych mikroelementów, które posiadają naturalnie.

Gotowanie na parze to także ograniczenie ilości spożywanej soli, która nie jest korzystna dla organizmu człowieka. Powszechnie bowiem wiadomo, że sól jedzona w nadmiarze przyczynia się do zatrzymywania wody w organizmie i potrafi znacząco zwiększyć ciśnienie krwi, co może prowadzić do groźnych incydentów zdrowotnych. Gotując na parze, należy używać więcej zdrowych ziół, a potrawy soli się dopiero po ich przygotowaniu.

 

Parowar i inne sprzęty do gotowania na parze

Parowar to wygodne i zdrowe gotowania na parze, co jest oczywistą zaletą tego urządzenia. Warto też wspomnieć , że przygotowywanie obiadu w parowarze to ogromna oszczędność czasu. W urządzeniu gotuje się na kilku poziomach, więc jednocześnie można przyrządzać kilka składników dania jak mięso, ryż czy warzywa. Gotując w parowarze, niczego nie da się przypalić ani nic nie wykipi. Nie ma też problemu z utrzymaniem urządzenia w czystości, bo na ogół wszystkie elementy można umyć w zmywarce.

Do gotowania na parze można także używać garnków, w których znajdują się specjalne wkładki. Do garnka nalewa się wody, a na wkładce znajdującej się powyżej jej powierzchni umieszcza się składniki dania. Można też kupić same wkładki i umieszczać je w już posiadanych garnkach lub w wokach.

 

Gotowanie na parze – podstawowe zasady, o których warto pamiętać

Produkty gotowane na parze nie mogą stykać się z wodą, bo wówczas cała idea takiego przyrządzania potraw straciłaby sens. Umieszczając produkty w parowarze, na najniższym poziomie należy położyć mięso, wyżej powinny znajdować się kasze, ryż czy ziemniaki, a najwyżej warzywa. Żadnych produktów nie należy solić przed ugotowaniem. Wszystkie elementy dania soli się dopiero na talerzu. Mięso warto wcześniej zamarynować, a warzywa przyprawić aromatycznymi ziołami.

 

 

Dynia w roli głównej

Dynia jest ciągle niedoceniana w Polsce, a przecież to ona powinna kandydować do miana jesiennej królowej wśród warzyw. Jej właściwości – zarówno te odżywcze, jak i lecznicze – są wyjątkowo imponujące. Jakby jednak tego było mało, dynia ma niewiele kalorii, więc może każdy może ją jeść. Sprawdź, dlaczego powinna gościć na Twoim stole i jakie pyszności można z niej przygotować.

 

Dynia i jej wpływ na zdrowie

Nie tylko przepyszne dania, które można przyrządzić z dyni, powinny zachęcać do włączenia tego warzywa do jesiennego jadłospisu. Jej właściwości prozdrowotne sprawiają, że spożywanie dyni jest wręcz obowiązkowe. Dynia zawiera ogromne ilości przeciwutleniaczy takich jak: beta-kryptoksantyna, alfa i beta-karoten. Te związki niszczą wolne rodniki, które odpowiedzialne są na procesy starzenia się organizmu oraz za powstawanie zmian nowotworowych. Podobnie działają witaminy C i E, których
w dyni jest mnóstwo.

W dyniach oprócz całego zestawu witamin A, C i E znajdziemy także żelazo i kwas foliowy, które skutecznie wspierają układ odpornościowy organizmu, co jesienią jest szczególnie ważne, bo to okres przeziębień i grypy. Na szczególną uwagę zasługują też dwie inne substancje: luteina i zeaksantyna. Obie są niezbędne do zachowania sprawności wzroku na długie lata, bo chronią oczy przed zwyrodnieniem plamki żółtej oraz przed tak często występującą zaćmą.

Dynia to też idealne warzywo dla osób dbających o prawidłową wagę ciała. Zawiera bardzo duże ilości błonnika, a ten jest niezbędny dla prawidłowej przemiany materii. Samo warzywo jest niskokaloryczne, a więc może być podstawą posiłków wchodzących w skład każdej diety.

 

Dynia na talerzu

W okresie jesiennym w domowym menu nie może zabraknąć pysznej, aromatycznej zupy dyniowej z mlekiem kokosowym. Aby ją przyrządzić, wystarczy jedną, małą dynię pokroić w dużą kostkę, skropić oliwą i zapiec do miękkości w piekarniku w temperaturze około 200 stopni. Następnie należy w garnku zeszklić na oleju pokrojoną w kostkę cebulę i ząbek czosnku. Do garnka dorzuca się upieczoną dynię, dodaje bulion i odrobinę pasty curry. Po kilku minutach od zagotowania wystarczy wlać mleczko kokosowe, zmiksować i przyprawić do smaku. Zupę podaje się z chrupiącymi grzankami.

Krem z dyni jest nie tylko pyszny, ale także znakomicie rozgrzewa w czasie chłodnych, jesiennych dni.

Taką zupę można dowolnie modyfikować. Jej wersja z soczewicą, kolendrą i kuminem jest daniem reprezentującym smaki nieco arabskie. Co ciekawe, dynia może też być elementem zupy pomidorowej, wówczas trzeba do niej dodać klasyczną włoszczyznę, pomidory, a do wykreowania smaku zamiast pasty curry używa się dużej ilości bazylii. Pomidorową zupę z dyni można podnieść do rangi dania restauracyjnego, podając ją z czarnym makaronem.