Jak przechowywać produkty sypkie w kuchni?

Gdy przeglądamy produkty spożywcze, które znajdują się w kuchni, zauważamy, że większość z nich to produkty sypkie. Torby i torebeczki, kartony i kartoniki są wszędzie. Tu i ówdzie sypie się z nich mąka czy cukier, a i kilka makaronowych wstążek leży luzem na półce w szafce. Jak uniknąć takiego bałaganu i jednocześnie zadbać, aby produkty sypkie nie traciły swojej jakości?

W sklepach znajdziemy wiele fantastycznie wyglądających pojemników na produkty spożywcze. Jest wśród nich wiele opakowań z plastiku, ze szkła oraz z metalu. Na każdym pojemniku powinno być widoczne oznaczenie informujące o dopuszczeniu go do kontaktu z żywnością. Najbardziej polecane są puszki lub pojemniki wykonane ze szkła, bo plastik w temperaturze wyższej niż 15 stopni Celsjusza potrafi uwalniać do żywności szkodliwe związki, a więc lepiej go unikać. Produkty sypkie przechowywane w odpowiednich pojemnikach dłużej zachowają swoją świeżość i nie będą nam sprawiać kłopotu, bo utrzymanie porządku w kuchni będzie znacznie łatwiejsze.

Mąka, cukier

To produkty, które nie lubią przede wszystkim wilgoci. Dla mąki niewskazana jest wysoka temperatura, bo wówczas znacznie wzrasta ryzyko pojawienia się w niej drobnoustrojów. Z tego właśnie powodu mąkę należy przechowywać z dala od źródeł ciepła, a najlepiej w chłodnej spiżarni, ale na tę opcję mało kto może sobie pozwolić. Mąkę najlepiej przesypać z papierowej torebki do zamykanego, szklanego lub ceramicznego pojemnika. W ten sposób będzie dobrze zabezpieczona przed wilgocią i niepożądanymi zapachami.

Cukier nie ma takich wymagań co do temperatury jak mąka, ale jest bardziej wrażliwy na wilgoć. Zatem warto go przesypać do pojemnika, aby go ochronić przed nią. To ma jeszcze większe znaczenie w przypadku cukru w pudrze, bo ten na skutek nadmiaru wilgoci niemal natychmiast przybiera formę bryły.

Kasze i makarony

Kasza i makaron, tak jak mąka, nie lubią wysokiej temperatury. Warto je przesypać do zamykanych, szklanych pojemników, aby bez otwierania ich można wiedzieć, jaki rodzaj kaszy czy makaronu jest w środku. Jeśli pojemniki są nieprzezroczyste, trzeba użyć nalepek i opisać opakowania. Obu produktów nie należy przechowywać w szafkach znajdujących się bezpośrednio przy piekarniku, przy kuchence lub przy innych źródłach ciepła.

Kawa i herbata

Kawa jest bardzo wymagającym produktem pod względem przechowywania. Jeśli nie jest odpowiednio zabezpieczona, nie tylko natychmiast traci swój piękny aromat, ale dodatkowo chłonie wszystkie okoliczne zapachy. Idealnym pojemnikiem dla kawy będzie ten, który ma szczelne zamknięcie i nie jest wykonany z metalu, bo i ten surowieć może wpłynąć niekorzystnie na smak i zapach produktu. Najlepsze opakowanie powinno być wykonane z nieprzezroczystego szkła, tak aby światło nie przedostawało się do środka. Kawa powinna być przechowywana w chłodnym miejscu.

Podobnie jest z herbatą. Ona także najlepiej czuje się w chłodnych i ciemnych miejscach. Mało tego, herbata zielona i biała szczególnie źle znoszą wysoką temperaturę. Pod wpływem ciepła oba gatunki ulegają zjawisku oksydacji i tracą swoje najcenniejsze właściwości.

Jeśli kawa czy herbata musi być jednak przechowywana w pojemnikach przezroczystych, należy zadbać o to, aby stały one w szafkach, bo tam nie dotrze zbyt duża ilość świata.

 

7 powodów, dla których warto używać naczyń żaroodpornych

Swego czasu naczynia żaroodporne zrewolucjonizowały kuchenną rzeczywistość. Wielu szybko doceniło ich zalety przede wszystkim dlatego, że znacznie ułatwiły przygotowywanie potraw. Mięso, zapiekanki czy warzywa można było umieścić w naczyniu i wsunąć do piekarnika. Zauważono, że wszystkie potrawy znacznie lepiej zachowywały swój naturalny smak i zapach niż te pieczone bezpośrednio na blasze, nie mówiąc już o tym, że potem nie było potrzeby czyszczenia piekarnika. To jednak tylko jedna z zalet naczyń żaroodpornych. Powodów, aby z nich korzystać, jest znacznie więcej.

Potrawy bez używania dodatkowego tłuszczu

W dzisiejszych realiach, gdy większość ludzi walczy o obniżenie kaloryczności spożywanych potraw, naczynia żaroodporne nabierają jeszcze większego znaczenia. Można w nich bowiem przyrządzić wiele potraw bez konieczności używania dodatkowego tłuszczu. To sprawia, że przygotowywane mięso czy inne potrawy będą mniej obciążające dla organizmu.

Wszystkie dania zachowają swoje cenne składniki odżywcze

Naczynia żaroodporne dostępne są wraz z pokrywkami. Zatem przygotowywane potrawy nie tracą tak szybko znajdującej się w nich wilgoci, a wraz z nią pozostają w środku wszelkie cenne składniki odżywcze. Potrawy są soczyste, a ich powierzchnia nigdy nie jest spieczona.

W tych naczyniach można przyrządzić niemal każdy posiłek

Choć niektórzy uważają, że naczynia żaroodporne nadają się tylko do przygotowywania potraw mięsnych, są w wielkim błędzie. Tego typu naczynia są idealne także do przyrządzania ryb i wszelkich zapiekanek makaronowych, warzywnych i tych na bazie ryżu czy kaszy. Świetnie wychodzą wszelkie tarty, a nawet lasagne tak lubiane przez wiele osób Co więcej, w naczyniu żaroodpornym można śmiało piec większość ciast.

Bogactwo rozmiarów i kształtów

Bardzo często można spotkać się z zarzutami, że naczynia żaroodporne przydatne są do pieczenia niewielkich potraw. To jednak nie jest prawda. Niektóre modele mają pojemność znacznie większą niż 5 litrów. Można zatem śmiało przygotowywać w nich kurczaki i kaczki w całości.

Wybierać można także wśród różnych kształtów naczyń. Naczynia kwadratowe i prostokątne są niezwykle wygodne w użytkowaniu, przydatne szczególnie do wszelkiego typu zapiekanek. Z kolei te w owalnym kształcie są idealne do mięsnych pieczeni i do przygotowywania drobiu. Okrągłe przydają się najczęściej do pieczenia ciast.

Z piekarnika prosto na stół

Naczynia żaroodporne wyjęte z piekarnika mogą być stawiane bezpośrednio na stole. Wystarczy niewielka podkładka, która ochroni blat stołu przed wysoką temperaturą naczynia. Naczynie żaroodporne z gorącą potrawą będzie wyglądało równie dobrze jak wykwintny półmisek.

Przechowywanie i odgrzewanie potraw

W naczyniach żaroodpornych można przechowywać potrawy. Gdy coś zostanie z obiadu, a następnego dnia trzeba będzie to odgrzać, to nie ma nic lepszego niż naczynie żaroodporne. Można śmiało włożyć do niego resztę jedzenia, całość umieścić w lodówce, a następnego dnia odgrzać potrawę w piekarniku.

Mycie to niemal przyjemność

Szklane naczynia żaroodporne bardzo łatwo można umyć. Najprościej zrobić to bez stosowania detergentów. Zwykły ocet i soda oczyszczona pomogą pozbyć się trudnych do umycia plam.

Pełnowartościowy posiłek w szkolnym plecaku

Drugie śniadanie to dla każdego bardzo ważny posiłek w ciągu dnia. Dla dziecka spędzającego w szkole niemal pół dnia posiłek z plecaka ma jeszcze większe znaczenie. Mały człowiek dopiero rośnie, a szkolny wysiłek jeszcze bardziej wzmaga zapotrzebowanie na pełnowartościowe pożywienie. Zamiast skazywać malucha na niezbyt zdrową drożdżówkę, warto przygotować mu drugie śniadanie mistrzów, które zabierze ze sobą do szkoły.

Przygotowywanie zwykłych kanapek do szkoły to często strata czasu. Dzieci nie przepadają za kawałkiem chleba z wędliną zapakowanym w śniadaniowy papier. Po kilku godzinach taka kanapka traci i wygląd, i smak, więc nie ma się co dziwić maluchowi, że wyda swoje kieszonkowe na chipsy lub inne niezdrowe przekąski. Warto zatem przygotować takie drugie śniadanie, by dziecko nie mogło doczekać się przerwy i pałaszowania smakołyków znajdujących się w plecaku.

Przygotowania do komponowania

Najpierw trzeba się zastanowić, w czym maluch może zabierać śniadanie do szkoły. W sklepach dostępnych jest wiele ciekawych pojemników śniadaniowych i trzeba dopasować je do rodzaju przekąsek, które będziemy przygotowywać. Z pewnością przydadzą się pojemniki z wydzielonymi sekcjami, w których umieszcza się różne rodzaje posiłków. Dobrym rozwiązaniem są niewielkie pojemniki sałatkowe, a większe modele pozostawmy raczej w kuchni. Zrezygnujmy z pojemników na płynne potrawy. Choć są one szczelne, to jedzenie takiego posiłku w szkole grozi wylaniem lub pobrudzeniem ubrania, a każda z tych sytuacji będzie dla dziecka stresująca.

Drugim ważnym aspektem sprawy jest dostosowanie posiłków do gustu dziecka. Co z tego, że chcemy mu zaserwować bardzo zdrowe brokuły przygotowane na parze, jeśli ono ich nie cierpi. Warzywo z pewnością wyląduje w koszu, a maluch będzie głodny. Warto zatem uzgadniać z dzieckiem menu, bo wówczas mamy pewność, że będzie ono chętnie sięgało do plecaka po drugie śniadanie.

Koniec ze śniadaniową nudą

Warto porzucić kanapkowe pomysły i zwykłe pieczywo zastąpić domowymi tortillami lub naleśnikami, które można nafaszerować różnymi pysznościami. Zarówno tortille, jak i naleśniki można wykonać na przykład ze zdrowej gryczanej mąki. Można też użyć maki razowej, z cieciorki czy też tej kukurydzianej.

Takie zawijarce można nadziewać pastami, pasztetami i warzywami zgodnie z upodobaniem malucha. Można też robić z nich słodkie, zdrowe przekąski, wykorzystując chociażby domowej roboty masło orzechowe i banany. W jednym i drugim przypadku trzeba tylko uważać, aby farsz nie był zbyt płynny, bo wówczas maluch będzie miał trudności ze zjedzeniem.

W śniadaniowych lunchboxach znakomicie sprawdzają się wszelkiego rodzaju sałatki warzywne. Tu naprawdę można poszaleć. Warto tylko pamiętać, aby nie zawierały one zbyt dużych ilości majonezu, który o wiele lepiej zastąpić dobrym sosem vinegrette. Śniadaniowymi przebojami są także wszelkiego rodzaju kotleciki warzywne. Wykorzystuje się do nich wszelkiego rodzaju strączki, ziarna, kasze i oczywiście warzywa. Kotleciki z kalafiora, z ciecierzycy z marchewką i zieloną pietruszką czy kotleciki buraczano-jaglane to już klasyka. Jeśli obok znajdą się jeszcze warzywa przygotowane na parze, to rzeczywiście taki posiłek to samo zdrowie.

Przygotowując maluchowi drugie śniadanie, warto też pomyśleć o czymś „do poskubania”. Tu znakomicie sprawdzą się suszone owoce, migdały, orzechy, suszona żurawina czy tak uwielbiane pestki dyni lub słonecznik.

Po tak urozmaicone drugie śniadanie z chęcią sięgnie każdy uczeń, a my będziemy mieć pewność, że nasze dziecko odżywia się zdrowo i prawidłowo.

Domowe przetwory na zimę

O zaletach domowych przetworów na zimę można pisać całe tomy. To przecież dzięki nim możemy cieszyć się owcami i warzywami przez cały rok i korzystać z ich niezwykłych wartości, które są tak cenne dla naszego zdrowia. Co prawda przygotowanie domowych przetworów wymaga wysiłku i czasu, ale uwierzcie… naprawdę warto.
Przygotowując samodzielnie specjały na zimę, mamy wpływ na to, co znajdzie się w słoikach. W gotowych produktach na sklepowych półkach znajdziemy wiele niezdrowych składników, których w domu nigdy nie dodamy. W domowych dżemach i konfiturach nigdy nie zastosujemy barwników, polepszaczy smaku czy też nie dodamy zbyt wiele cukru, który także nie jest korzystny dla zdrowia. W naszych przetworach nie zastosujemy substancji konserwujących, bo właściwa pasteryzacja sprawi, że wszystkie pyszności będą świetnie smakować nawet po długim czasie. Zatem nie zwlekając, bierzmy się do pracy.

Pierwsze kroki

Obojętnie czy zamierzamy przygotować przetwory z owoców czy z warzyw, obowiązują pewne uniwersalne zasady. Pierwsza z nich dotyczy jakości produktów, które chcemy umieścić w słoikach. Wybierając warzywa i owoce, decydujmy się na te, które wyglądają zdrowo i jędrnie. Nie najlepszym pomysłem jest robienie przetworów z produktów o wątpliwej jakości, bo istnieje duże ryzyko, że ciężka praca obróci się w nicość, a przetwory po krótkim czasie nie będą nadawać się do jedzenia.

Warto także zawczasu przygotować słoiki. Trzeba dokładnie przyjrzeć się słoikom z zakrętkami typu „twist”. Jeśli wieczko ma już ślady rdzy, to nie nadaje się do użytku. Trzeba zainwestować w nowe. W słoikach tradycyjnie zamykanych na gumkę ogromne znaczenie ma właśnie jej jakość. Jeśli gumowa uszczelka nosi ślady wieloletniego użytkowania, nie jest wystarczająco sprężysta lub gdy się po prostu kruszy, nie warto jej używać.
Zanim do słoika nałożymy jakiekolwiek pyszności, trzeba go dokładnie wyszorować i wyparzyć. Kilka minut w piekarniku nagrzanym do 85–95 stopni powinno wystarczyć.

Owocowe i warzywne pyszności

Najbardziej popularnymi owocami, z których robi się przetwory, są truskawki, śliwki i jabłka. Jednak warto pokusić się także o inne, z których zrobione zostaną nie tylko konfitury, dżemy czy kompoty. Warto przygotować pyszności spełniające rolę dodatków do mięs i serów. Nieco może zapomniane gruszki w occie, fantastyczne konfitury z borówek czy z żurawiny okażą się strzałem w dziesiątkę, chociażby jako dodatek do bożonarodzeniowej, pieczonej kaczki.

Niezwykle smakowite są warzywne sałatki, które przechowywane w słoikach są wspaniałym uzupełnieniem domowych obiadów. Tu szczególnie popularne są te przygotowywane z ogórków, papryki i kapusty. Nikogo też nie trzeba szczególnie przekonywać do domowych grzybków czy buraczków w occie, do pysznej dyni czy cukinii.

A na koniec… pasteryzacja

Gdy już wszystkie rarytasy zostaną umieszczone w słoikach, należy je poddać pasteryzacji. W warunkach domowych najlepiej użyć dużego garnka, na którego dnie kładzie się bawełnianą ściereczkę, a następnie ustawia się zamknięte wcześniej słoiki w odległości 2–3 cm jeden od drugiego. Całość należy zalać wodą do ¾ wysokości słoików. Na niewielkim ogniu garnek trzeba podgrzewać aż do zagotowania się wody. Potem zmniejszając siłę grzania, całość należy gotować jeszcze 20–25 minut. Następnie wszystkie słoiki trzeba ostrożnie wyjąć i poczekać, aż wystygną, wówczas można je umieścić w spiżarni.