Grzyby leśne – jak kreatywnie wykorzystać je w kuchni?

Smażone na masełku z dodatkiem cebulki grzyby leśne pod względem apetycznego zapachu, który rozprzestrzenia się po całym domu, nie mają sobie równych. Któż z nas nie lubi ich w tej wersji? Choć grzyby smażone są wyjątkowo pyszne, nie warto ograniczać się wyłącznie do podawania ich w ten sposób, bowiem równie dobrze smakują serwowane w postaci sosu, zupy grzybowej oraz jako dodatek wielu innych dań. Podpowiadamy, jak kreatywnie wykorzystać grzyby jadane w kuchni.

Grzyby w różnej postaci – sprawdź, jak je wykorzystać w kuchni na różne sposoby

Grzyby – pomimo tego że nie są zaliczane do grupy produktów spożywczych zawierających liczne wartości odżywcze – są niezwykle smaczne. Dlatego warto włączyć je do swojej diety, tym bardziej, że w kuchni mają naprawdę wiele zastosowań. Potrawy z grzybów, takie jak na przykład zupa grzybowa, sos grzybowy czy kotlety z grzybów, są nie tylko wyjątkowo pyszne, ale też niezwykle proste do przygotowania. Aby przyrządzić je we własnej kuchni, nie musimy posiadać zaawansowanych umiejętności kulinarnych, ani też poświęcać na ten cel dużej ilości czasu.

Do ich przyrządzenia oczywiście potrzebujemy grzybów leśnych. Jeżeli jednak nie mamy możliwości, aby uzbierać je samodzielnie lub też nie czujemy się na tyle dobrymi grzybiarzami, by bez obaw wybrać się do lasu na poszukiwania, możemy skorzystać z grzybów, które dostępne są w sklepach.

Dobrą alternatywą w ramach oszczędności czasu jest także skorzystanie z gotowych mrożonek zawierających grzyby, jak np. zupa grzybowa Wiodącej Marki. Inne proste przepisy z grzybami w roli głównej, to poza wymienionymi na przykład kapusta z grzybami, kojarzona przede wszystkim z wigilijnym stołem, oraz uszka z grzybami – najlepszy dodatek do barszczu czerwonego, kolejnego wigilijnego dania, choć nie tylko. Z powodzeniem bowiem możemy zajadać się nim przez cały rok!

Grzyby leśne o każdej porze roku? Tak, teraz to możliwe!

Bez wątpienia sos ze świeżych grzybów czy też zupa ze świeżych grzybów leśnych są niezwykle aromatyczne. Potrawy przyrządzone ze świeżych grzybów zawsze odrobinę bardziej kuszą swoim niepowtarzalnym smakiem. Niestety grzyby w lesie można spotkać wyłącznie w okresie późnego lata i jesieni. Dlatego, jeśli chcemy je wykorzystywać przez cały rok, musimy poddać je odpowiedniej obróbce.

Do wyboru pozostaje suszenie lub mrożenie grzybów. Suszone grzyby w kuchni możemy wykorzystać jako dodatek do wielu dań: np. sosów mięsnych, bigosu, gołąbków i wielu, wielu innych. Przygotowany z nich wywar może stanowić także bazę do zrobienia sosu grzybowego lub wspomnianej wcześniej zupy grzybowej. Jeszcze szersze zastosowanie mają grzyby mrożone. Podobnie jak suszone, możemy wykorzystać do przygotowania wymienionych potraw. Mrożone grzyby, tak jak świeże, możemy też smażyć. W związku z tym świetnie nadają się do pizzy i zapiekanek. Grzyby możemy mrozić samodzielnie lub ponownie sięgać po gotowe produkty, np. wymienionej wcześniej Wiodącej Marki. Taki gotowy produkt pod względem smakowym nie ustępuje temu przygotowanemu samodzielnie, a pomoże zaoszczędzić całe mnóstwo czasu!

Jeżeli decydujemy się na samodzielny zbiór grzybów, zachowajmy szczególną ostrożność, ponieważ grzyby jadalne bardzo łatwo pomylić z trującymi, których zjedzenie zagraża życiu i zdrowiu. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości lepiej zrezygnować z samodzielnego zbierania grzybów i sięgnąć po gotowe produkty, które są w pełni bezpieczne. Pamiętajmy bowiem, że grzyby – choć bardzo smaczne – przy braku ostrożności mogą stwarzać realne zagrożenie. Nie warto więc niepotrzebnie podejmować tak dużego ryzyka.

„Zero waste” w Twojej kuchni – wprowadzenie

Zero waste to bardzo modny w ostatnim czasie styl życia, który dotyczy minimalizmu w kuchni. Co oznacza w praktyce? Życie w zgodzie z założeniami stylu zero waste to dokładne planowanie tego, co będziemy jedli, aby w jak największym stopniu ograniczyć marnowanie jedzenia. Założenia te nie są bezpodstawne. W naszych domach notorycznie wyrzuca się jedzenie zarówno w formie produktów spożywczych, jak i przygotowanych z nich potraw. Tymczasem okazuje się, że wiele „resztek”, które trafiają do kosza,  powodzeniem można wykorzystać, przekształcając je w smaczne – i co ważne – oszczędne dania. Zero waste to nie tylko ukłon w stronę kształtowania społecznych nawyków, ale też trudnej sztuki oszczędzania. Dowiedzmy się czegoś więcej na ten temat.

Potrawy z resztek – czy to ma sens?

Nowy kształtujący się styl konsumpcyjny, jakim jest zero waste, nie wziął się znikąd. Jego powstanie to odpowiedź na wciąż rosnące, i to w zastraszającym tempie, ilości wyrzucanego jedzenia. Zjawisko to, jak się okazuje, wcale nie dotyczy wyłącznie osób bardzo zamożnych. Nie ma też – wbrew pierwotnym przypuszczeniom – wyłącznie przejściowego charakteru, związanego m.in. z okresem wzrostu sprzedaży z okazji świąt. Trzeba powiedzieć otwarcie – każdy z nas wyrzuca jedzenie, choć robi to w różny sposób i na różną skalę. Wiele osób robi to codziennie. Marnotrawienie żywności z pewnością jest problemem społecznym, gdyż wciąż nie brakuje obszarów na świecie, gdzie panuje głód. Jest też problemem ekonomicznym. Nie można się bowiem oszukiwać – wyrzucając jedzenie, marnujemy nasze pieniądze. Nie ulega więc wątpliwości, że potrzebna jest zmiana nawyków żywieniowych.

Dobrym sposobem na wprowadzenie do swojej kuchni zmian jest gotowanie z resztek. I choć może nie brzmi to zbyt apetycznie, tak naprawdę jest to bardzo pomysłowa metoda na oszczędzanie czasu, pieniędzy i energii. Na czym powinno ono polegać?

Z całą pewnością nie na przetwarzaniu nieświeżej żywności. Trzeba jasno zaznaczyć, że pod pojęciem resztek należy rozumieć pozostałości z gotowanych posiłków, w postaci np. mięsa z rosołu. Któż z nas nie zastanawiał się, co zrobić z mięsa z rosołu, aby się nie zmarnowało? Z pewnością nie każdy jednak znalazł na to pytanie praktyczne rozwiązanie, w rezultacie czego mięso po prostu trafiało do kosza. Tymczasem dosłownie w kilka chwil można z niego przygotować pyszną zapiekankę lub na przykład sałatkę. Taki obiad z resztek jest nie tylko smaczny, ale też szybki do przygotowania, idealnie wpisujący się w nasz ulubiony styl, jakim jest jedzenie na szybko.

Zamiast wyrzucać – gotuj

Aby resztki jedzenia można było ponownie wykorzystać, bardzo ważny jest umiejętny dobór składników, z których przygotowujemy potrawę. Jeżeli będziemy wybierać świeże produkty spożywcze, będziemy mogli je ponownie poddać obróbce termicznej bez obaw o to, że przestaną być przydatne do spożycia. Bardzo ważne jest również właściwe przechowywanie pozostałości potraw, które zmierzamy ponownie wykorzystać. Dla przykładu, potrawy z resztek wędlin można bezpiecznie przygotować wtedy, kiedy wędliny będą przechowywane od razu po zakupie w odpowiedniej temperaturze. Gotowane mięso, ziemniaki, warzywa czy inne potrawy powinny trafić do lodówki tuż po ostygnięciu. Najlepiej przechowywać je w szczelnych pojemnikach służących do tego celu. Dzięki temu zachowają swój smak i aromat na dłużej.

Jak nie marnować jedzenia? 5 prostych wskazówek

Marnowanie jedzenia stało się prawdziwą zmorą XXI wieku. Marnotrawstwo żywności w krótkim czasie w krajach wysokorozwiniętych przybrało skalę ogromnego problemu, który tym bardziej przeraża, kiedy ilości wyrzucanego jedzenia zestawimy z głodem panującym w tzw. krajach trzeciego świata. Wyrzucanie jedzenia wbrew pozorom nie dotyczy tylko nielicznych i nie pojawia się wyłącznie w okresie świąt, kiedy kupujemy i gotujemy zdecydowanie za dużo. Okazuje się, że większość z nas wyrzuca zarówno produkty spożywcze, jak i resztki gotowych potraw, których nie zjadamy w całości na co dzień. Tymczasem marnowanie żywności to nie tylko problem społeczny, ale też ekonomiczny. Polacy co roku wyrzucają nawet 9 milionów ton żywności. A każdy z nas co miesiąc wrzuca do śmietnika ok. 50 zł. Gdybyśmy podliczyli, jakie kwoty trafiają do koszów naszej rodziny w postaci produktów spożywczych, moglibyśmy się mocno zdziwić… Jak zaradzić temu zjawisku i jak nauczyć się nie marnować jedzenia?

Jak nie marnować jedzenia – sprawdź, co musisz zrobić

Marnotrawienie żywności w różnej formie dotyczy każdego z nas. Kupujemy za dużo i często pod wpływem chwili. Niepotrzebnie gromadzimy zapasy, zupełnie ich nie kontrolując. Kupujemy nieświadomie i nie sprawdzamy dat ważności artykułów spożywczych. Nie planujemy tego, co kupujemy i tego, co zamierzamy ugotować. Nie umiemy przetwarzać, wykorzystywać i przechowywać resztek gotowych potraw. Rezultat naszych zaniedbań to kilogramy wyrzucanego jedzenia i duże sumy pieniędzy, które trafiają do kosza. Najwyższa pora to zmienić!

1. Nie marnuj jedzenia – planuj!

Dlaczego marnujemy jedzenie? Odpowiedź jest bardzo prosta. Kupujemy za dużo i nieświadomie, często kierowani nie potrzebą, a chwilą. Promocje, rabaty, okazje cenowe i potęga tłumu odgrywają w tej kwestii niemałą rolę. „Skoro wszyscy kupują, to znaczy, że warto” Czy rzeczywiście? Otóż niekoniecznie. Produkty spożywcze, które trafiają do naszego koszyka pod wpływem chwili, rzadko kiedy są wykorzystywane w całości, tym bardziej, jeśli dopiero zaznajamiamy się z ich smakiem. Aby temu zaradzić, wystarczy planować swoje zakupy i to, co jest niezbędne, zapisywać na kartce, tworząc listę zakupów. Bardzo istotną rolę w racjonalnych zakupach odgrywa też planowanie tego, co zamierzamy ugotować. Jeżeli stworzymy menu na cały nadchodzący tydzień, łatwiej będzie nam obliczyć, jakich ilości poszczególnych artykułów spożywczych będziemy potrzebować.

2. Rób zakupy świadomie

Nieświadome zakupy to najgorsze, co może się nam przytrafić. Chodzi tu nie tylko o ilość tego co kupujemy, ale jakość. Wybierając produkty o niskiej jakości, niekoniecznie najświeższe, zwiększamy szansę na to, że będziemy musieli je wyrzucić, gdyż zepsują się, zanim zdążymy je wykorzystać. Dlatego warto sięgać wyłącznie do artykuły spożywcze wyróżniające się świeżością i doskonałą jakością, jak np. produkty spożywcze Wiodącej Marki. Zawsze przed zakupem starajmy się sprawdzać termin przydatności do spożycia wszystkich artykułów, które trafiają do naszego koszyka.

3. Naucz się robić obiad z niczego

Co zrobić do jedzenia? Poszukując odpowiedzi na to pytanie, najczęściej sięgamy do lodówki po kolejne produkty spożywcze, skrzętnie omijając tzw. resztki obiadu z wczorajszego dnia. Tymczasem zdecydowaną większość przygotowanych potraw lub ich składników można zamienić w kolejne pyszne danie. Przykładem może być chociażby zapiekanka chlebowa, do której z powodzeniem można wykorzystać czerstwy chleb i resztki mięsa z obiadu. A co zrobić z wczorajszych ziemniaków? Jak to co? Oczywiście kopytka.

4. Opanuj sztukę przechowywania

Aby nie marnować jedzenia, musimy nauczyć się je przechowywać. Każdemu z nas może się bowiem zdarzyć ugotować za dużo. W takiej sytuacji, zamiast wyrzucić resztki potraw, warto je na przykład zamrozić. Wystarczy zakupić woreczki do mrożenia jedzenia Wiodącej Marki. Taki gotowy obiad prosto z zamrażarki w wielu awaryjnych sytuacjach może okazać się prawdziwym wybawieniem! Idealnym rozwiązaniem będą także dobre pojemniki do przechowywania żywności w lodówce dostępne np. w marketach E.Leclerc. Przetrzymywane w nich potrawy oraz składniki zachowają świeżość na dłużej i nie przejdą zapachem innych dań. Ponadto ładne i praktyczne pojemniki pomogą zachować porządek wewnątrz lodówki, a dzięki swojej przezroczystości dadzą dobry wgląd w to, co jeszcze pozostało nam do zjedzenia.

5. Nie wyrzucaj – podziel się!

Najskuteczniejszą metodą pozwalającą uniknąć konieczności wyrzucenia nadmiaru jedzenia jest podzielenie się nim z kimś, kto tego potrzebuje. Z pomocą można przyjść każdemu i to w różnej formie. Z nadmiarem żywności możemy zgłosić się do miejskiej jadłodajni dla ubogich lub do innych punktów, w których świadczona jest pomoc ludziom potrzebującym. Czasami nie trzeba jednak tak daleko szukać. Niekiedy wystarczy po prostu zapukać do sąsiednich drzwi.

Czy czekolada jest zdrowa? Wszystko, co musisz o niej wiedzieć

Biała, mleczna lub gorzka. Z bakaliami, owocowym nadzieniem, karmelem, a nawet z ostrymi przyprawami. Czekolada, bo o niej mowa, na całym świecie ma rzesze swoich wiernych fanów. Kochamy ją za niesamowity smak, mnogość sposobów spożywania i moc uwalniania endorfin, nawet w trakcie bardzo ciężkiego dnia.

Ci, którzy na jej widok mówią „nie, dziękuję”, należą do bardzo niewielkiej grupy. Zdecydowana większość z nas sięga po nią z różną częstotliwością, zajadając się tym przysmakiem przy różnych okazjach i… bez nich. W tym wszystkim niekiedy w naszych głowach pojawia się jednak pytanie o to, w jaki sposób te pyszności wpływają na nasze zdrowie. Jak jest naprawdę? Czy czekolada jest zdrowa? Co warto wiedzieć na jej temat?

Skład czekolady – co zwiera ten słodki przysmak?

Na pytanie o to, jaka jest najlepsza czekolada, z całą pewnością każdy z nas odpowiedziałby inaczej. Dokonując jednak tej oceny, zazwyczaj skupiamy się na jej walorach smakowych, a te – ze względu na ilość dodatków – mogą być naprawdę przeróżne i dla każdego oznaczać coś innego. W jednym natomiast zgadzamy się zapewne wszyscy – tabliczka czekolady to sprawdzony sposób na szybki zastrzyk energii oraz poprawę humoru. Dlaczego tak się dzieje?

Otóż czekolada zawiera mnóstwo węglowodanów. I choć ich wpływ na naszą dietę może być nie do końca pozytywny, zwłaszcza jeśli przesadzimy z ich ilością, na nasz nastrój okazuje się być wprost zbawienny. Co więcej czekolada za sprawą zawartych w niej składników obniża ciśnienie tętnicze krwi, rozszerza ściany naczyń krwionośnych i wykazuje działanie przeciwmiażdżycowe. Okazuje się też, że jest zdecydowanie zdrowsza dla naszych zębów niż inne słodycze, a to za sprawą zawartych w niej substancji, które pozostają bezpieczne dla szkliwa zębów. Czekolada zawiera także dużo magnezu, przez co w pozytywny sposób wpływa na pracę mięśni i wspomaga koncentrację.

Zdrowa czekolada? Tak, to możliwe!

Okazuje się, że jedzenie czekolady naprawdę może pozytywnie działać na nasze zdrowie, a nawet wspomagać procesy metaboliczne organizmu. Czekolada bowiem, poza wymienionymi wcześniej składnikami, zawiera także epikatechiny, czyli substancje zwiększające produkcję energii, dzięki czemu kalorie są szybciej spalane. Dodatkowo są naturalnymi przeciwutleniaczami, co oznacza, że spowalniają procesy starzenia i neutralizują działanie wolnych rodników.

Warto jednak zaznaczyć, że znajdują się one w miazdze kakaowej wykorzystywanej do produkcji czekolady. Im większa jej zawartość, tym więcej dobroczynnych substancji znajdziemy w czekoladzie. Dlatego właśnie ciemna czekolada uznawana jest za „zdrowszą” niż czekolada mleczna lub biała. Aby rzeczywiście zjedzenie czekolady przyniosło pozytywne efekty, gorzka czekolada, po którą sięgamy, powinna zawierać minimum 70% miazgi kakaowej. Przykładem produktu z tak dużą zawartością miazgi kakaowej może być gorzka czekolada Wiodącej Marki, w której jej zawartość sięga aż 85%.

Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie możemy delektować się smakiem czekolady mlecznej lub białej. Możemy, pod warunkiem, że zachowamy zdrowy rozsądek co do ilości zjadanych tabliczek. Od czasu do czasu możemy więc z czystym sumieniem zjeść mleczną czekoladę z bakaliami lub dowolnym i jakże pysznym nadzieniem, czy też czekoladę białą. Ważne jednak, aby nie przesadzać z jej ilością. Nadmierne spożycie czekolady, pomimo tego że zapewne dostarczy nam mnóstwa endorfin, może okazać się zgubne dla naszej sylwetki.

Nietolerancja glutenu – jak dostosować dietę?

Niezwykle popularna w ostatnim czasie dieta bezglutenowa przez wielu utożsamiana jest ze zwykłą modą. Sceptycy zarzucają jej, że nie ma ona żadnego wpływu na zdrowie człowieka, a jest wyłącznie najnowszym trendem żywieniowym. Tymczasem nietolerancja pokarmowa na gluten wywołuje szereg objawów, które – choć nie zawsze są z nią kojarzone – bardzo mocno oddziałują na samopoczucie i funkcjonowanie osób uczulonych na gluten. Dlatego, jeśli tylko pojawiają się przypuszczenia dotyczące ewentualnej alergii na ten składnik pokarmowy, warto jak najszybciej przeprowadzić badania, które pomogą ustalić faktyczną nietolerancję glutenu i wdrożyć odpowiednią dietę. Dowiedzmy się, jakie są jej najważniejsze założenia i jak ją prawidłowo stosować.

Nietolerancja glutenu – objawy i przyczyny alergii pokarmowej

Zanim przejdziemy do omawiania zasad diety wykluczającej gluten, warto słowem wstępu wyjaśnić, czym tak naprawdę jest nietolerancja glutenu i w jaki sposób się objawia.

Nietolerancja glutenu, czyli alergia na gluten, to rodzaj alergii pokarmowej. Reakcja uczuleniowa, podobnie jak w przypadku każdego innego rodzaju nietolerancji pokarmowej, pojawia się po spożyciu produktu zawierającego składnik uczulający – w tym wypadku gluten. Objawy nietolerancji glutenu dotyczą przede wszystkim układu pokarmowego. Należą do nich m.in. bóle brzucha, nudności, powstawanie niedoborów pokarmowych pomimo stosowania zbilansowanej diety, a także często pojawiające się afty, wahania nastroju, wyraźne obniżenie samopoczucia. Ilość i stopień nasilenia symptomów alergii mogą być zróżnicowane i zmieniać swoje natężenie.
Nietolerancja na gluten to schorzenie autoimmunologiczne, za rozwój którego odpowiadają głównie uwarunkowania genetyczne. Jej potwierdzenie za pomocą wyników badań oznacza konieczność całkowitego wyeliminowania z diety produktów zawierających gluten i ścisłe przestrzeganie zasad diety bezglutenowej. Bagatelizowanie alergii na gluten prowadzi do niemal całkowitego zaniku kosmków jelitowych i tym samym zaburzeń w obrębie układu trawienia, skutkujących niejednokrotnie poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi.

Na czym polega dieta bezglutenowa?

Dieta bezglutenowa, której wprowadzenie jest konieczne w przypadku wykrycia alergii pokarmowej na ten właśnie składnik, jest bardzo trudna. Wymaga bowiem całkowitej eliminacji produktów, w których znajdują się choćby niewielkie ilości alergenu. Tymczasem produkty bez glutenu, które są go naturalnie pozbawione, tworzą bardzo nieliczną grupę. Należą do nich m.in: owoce i warzywa, ryż biały i brązowy, soja, kukurydza, orzechy, soczewica, fasola, groch, mięso.

Gluten natomiast znajduje się w większości zbóż (pszenica, owies, żyto) oraz produktach, które je zawierają. Może występować także w produktach spożywczych, które z założenia nie powinny zawierać glutenu, a jednak pojawia się on w nich w postaci dodatków wykorzystywanych do ich produkcji. Przykładem mogą być chociażby konserwy mięsne i rybne, podroby, wędliny, wyroby garmażeryjne, a także jogurty i inne produkty mleczne, w tym również sery żółte i topione. Śladowe ilości glutenu mogą zawierać także słodycze, przyprawy, kawy i herbaty, niektóre napoje owocowe i warzywne, dania typu instant, lekarstwa oraz suplementy diety.

Produktów, które zawierają gluten w różnych ilościach jest naprawdę dużo. W jaki sposób zatem należy przestrzegać diety bezglutenowej, która przecież zakłada całkowitą eliminację uczulającego składnika? Jedyną szansą na powodzenie w przestrzeganiu założeń tej diety jest dokładne zapoznawanie się z etykietami artykułów spożywczych. Aby w jak największym stopniu wykluczyć możliwość przypadkowego spożycia glutenu, najlepiej wybierać produkty całkowicie wolne od niego, oznaczone na opakowaniu jako produkty bezglutenowe – idealna propozycją może być tu oferta firmy Chaque Jour Sans Gluten dostępna w marketach E.Leclerc. Dzięki temu zyskujemy pewność, że żaden z artykułów spożywczych nie będzie zawierał choć śladowych ilości glutenu, co jest szczególnie ważne w trosce o zdrowie i dobre samopoczucie.

Suszone owoce i warzywa – jak je przygotować?

Wartości odżywcze warzyw i owoców, a także ich rola w naszej diecie są wprost nieocenione. Zawierające duże ilości witamin i minerałów, nie bez przyczyny stanowią podstawę piramidy żywienia. Choć dietetycy i eksperci do spraw żywienia są zgodni, że najbardziej wartościowe są owoce i warzywa spożywane w surowej postaci, okazuje się, że niektóre z nich pod wpływem obróbki termicznej wcale nie tracą swoich właściwości, a wręcz zyskują nowe, równie cenne. Mowa tu przede wszystkim o suszonych warzywach i owocach. Jak przygotować suszone owoce we własnej kuchni i dlaczego warto je włączyć do swojej diety?

Suszone owoce – poznaj ich wartości i zastosowanie

Suszone śliwki, suszone jabłka, suszone gruszki i warzywa suszone – wszystkie je łączy jedna wspólna cecha, którą jest charakterystyczny smak. Suszone owoce i warzywa w kuchni mogą mieć różne zastosowanie. Mogą być zarówno dodatkiem do wielu potraw, jak i bazą do ich przygotowania. Suszone warzywa najczęściej dodajemy do bulionu, zup, sosów, marynat i sałatek. Owoce zaś do ciast i deserów. Suszone owoce są także głównym składnikiem kompotu z suszu, który u wielu osób gości na wigilijnym stole, oraz świetną alternatywą dla słodkich, niezdrowych przekąsek.

Suszenie żywności od bardzo dawna traktowane jest jako sposób na jej przechowywanie, zwiększające czas jej przydatności do spożycia bez konieczności stosowania szkodliwych dla zdrowia konserwantów. W dawnych czasach proces ten był praktykowany jako skuteczna metoda na zgromadzenie zapasów potrzebnych do przetrwania zimy. Obecnie suszenie traktowane jest jako uzupełnienie jadłospisu o wartościowe dla zdrowia produkty oraz sposób na wykorzystanie plonów z przydomowego ogródka.

Dlaczego warto jeść suszone owoce i warzywa? Suszone owoce i warzywa są prawdziwą skarbnicą błonnika pokarmowego, który wspomaga i usprawnia proces trawienia. Oprócz tego w suszonych owocach znajdują się duże ilości składników mineralnych, a suszone warzywa mają bardziej wyrazisty aromat niż ich świeża wersja.

Jak suszyć owoce i warzywa?

Suszenie warzyw i owoców nie jest skomplikowaną czynnością. Do jej wykonania potrzebujemy wybranych owoców i warzyw oraz specjalnej suszarki lub zwykłego piekarnika. Oczywiście można też wykorzystać naturalne metody, jednak suszenie owoców na słońcu pochłania zdecydowanie więcej czasu. Wymaga ponadto poświęcania większej uwagi – owoce należy często przewracać i chronić przed deszczem i wilgocią. Zacznijmy jednak od samego początku, a więc wybrania właściwych produktów.

Owoce i warzywa, które zamierzamy suszyć, przede wszystkim muszą być świeże. Powinny także wyróżniać się dobrą jakością. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami przydomowego ogródka z domowymi uprawami, sięgajmy po owoce i warzywa specjalnie wyselekcjonowane przez specjalistów – właśnie takie znajdziecie w marketach E.Leclerc.

Przed suszeniem owoce i warzywa musimy dokładnie opłukać. Większe owoce i warzywa (np. jabłka, gruszki, pomidory) kroimy na cienkie plastry, najlepiej nieprzekraczające 0,5 cm, i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, np. Wiodącej Marki. Warto postarać się zachować równą grubość plastrów, co zdecydowanie ułatwi samo suszenie. Suszone truskawki, winogrona lub suszone maliny, można uzyskać, susząc owoce w całości (mniejsze) lub przekrajając je na pół. Tak przygotowane wkładamy do piekarnika i trzymamy w nim aż do całkowitego odparowania wody. Owoce najlepiej suszyć w temperaturze nieprzekraczającej 58°C, warzywa zaś w 52°C.

Niedoceniane płynne złoto: sekrety oliwy z oliwek

Oliwa z oliwek w polskiej kuchni wciąż jest niedoceniana. A szkoda, bo kryje w sobie całe mnóstwo zalet i jest zdecydowanie zdrowszą alternatywą dla pozostałych tłuszczy wykorzystywanych do pieczenia, smażenia i gotowania. Dobroczynne właściwości oliwy z oliwek dla naszego zdrowia i wyglądu są wprost nieocenione. Pozyskiwana z naturalnych składników, stanowi prawdziwą skarbnicę wartościowych substancji, które powinny znaleźć stałe miejsce naszej w codziennej diecie. Co jeszcze warto wiedzieć na jej temat?

Jak powstaje oliwa z oliwek i co odróżnia ją od innych tłuszczy?

Oliwa z oliwek cieszy się dużym uznaniem wśród dietetyków, którzy zalecają jej spożywanie i doceniają pozytywny wpływ na zdrowie. Jak powstaje ten wyjątkowy rodzaj tłuszczu?

Tak jak wskazuje nazwa, oliwa z oliwek jest wyciskana z owoców drzewa oliwkowego. Oliwki, które dojrzewają w okresie jesieni, zostają w całości (wraz z pestkami) miażdżone, a następnie z tak powstałej miazgi wyciska się sok. W kolejnym etapie z otrzymanej substancji filtruje się wodę, dzięki czemu pozostaje czysta i w pełni naturalna oliwa z oliwek. Zróżnicowane odcienie oliwy z oliwek, które można zauważyć w sklepie, to zasługa różnych odmian oliwek, z których pozyskuje się produkt. Wpływ na jego ostateczny kolor ma także czas zbioru owoców drzewa oliwkowego. Te same czynniki wpływają na smak i aromat oliwy.

Oliwa z oliwek – właściwości

Pomimo tego, że oliwa z oliwek jest tłuszczem w czystej postaci, jest nie tylko smaczna i aromatyczna, ale jednocześnie bardzo zdrowa. Dzieje się tak między innymi dlatego, że oliwa jako produkt pochodzenia roślinnego nie zawiera cholesterolu. Zamiast niego znajdują się w niej ważne dla zdrowia nasycone kwasy tłuszczowe, które niezwykle korzystnie wpływają na organizm człowieka, zapobiegając rozwojowi chorób układu sercowo-naczyniowego, obniżając stężenie złego cholesterolu we krwi i regulując ciśnienie tętnicze krwi.
Poza tym spożywanie oliwy zwiększa odporność układu oddechowego oraz wspomaga pracę układu pokarmowego i moczowego. Dodatkowo za sprawą obecności przeciwutleniaczy spowalnia namnażanie się wolnych rodników, opóźniając w ten sposób procesy starzenia. Nie bez przyczyny oliwa z oliwek jest polecana na zdrowe odchudzanie. Pomimo tego, że jest ona tłuszczem, przyspiesza tempo spalania kalorii, usprawniając proces trawienia i usuwając z organizmu nagromadzone toksyny. Dodatkowo niweluje uczucie głodu, co w trakcie walki o szczupłą sylwetkę jest bardzo istotne.

Zastosowanie oliwy z oliwek w kuchni

Oliwa z oliwek do smażenia to zdecydowanie lepsza, i co najważniejsze zdrowsza opcja niż wykorzystanie innego rodzaju tłuszczy. Oliwa do smażenia to jednak nie jedyne zastosowanie tego wyjątkowego produktu. Można ją bowiem dodawać do zup, sosów, marynat i sałatek, dań duszonych, pieczonych i gotowanych. Za każdym razem sprawdzi się doskonale. W sprzedaży dostępne są różne rodzaje oliwy z oliwek. Jak znaleźć właściwą? Dobra oliwa z oliwek powinna być w 100% naturalna, bez żadnych sztucznych dodatków, ulepszaczy czy konserwantów. Taką oliwą najlepszej jakości jest np. oliwa z oliwek Wiodącej Marki. Należy pamiętać także, że opakowanie ma znaczenie. Dobrze, by oliwa była sprzedawana w ciemnej, szklanej butelce, co pozwoli ograniczyć jej kontakt ze światłem, a tym samym ocalić wartości odżywcze. Należy przechowywać ją w chłodnym i zacienionym miejscu. Oliwa, którą zamierzamy spożywać na surowo, na przykład jako dodatek do sałatek, powinna pochodzić z pierwszego tłoczenia. Do smażenia możemy użyć jej tańszego odpowiednika – oliwy rafinowanej.