Jak wzmocnić odporność przed jesienną falą grypy?

W okresie jesiennym wyraźnie wzrasta liczba infekcji. Warto w tym czasie zadbać o odporność organizmu i właściwą kondycję. Jak to zrobić?

 

Sen i właściwy wypoczynek to podstawa

Wiadomo nie od dziś, że przemęczony organizm gorzej radzi sobie z wirusami, bakteriami i innymi patogenami, które spotyka na swojej drodze. Ma znacznie słabszą kondycję, a mózg pracuje na zdecydowanie „wolniejszych obrotach”. Konieczne zatem jest zapewnienie sobie wystarczającej liczby godzin snu i wypoczynku. Według specjalistów organizm człowieka funkcjonuje prawidłowo, jeżeli śpi przynajmniej 7 godzin na dobę. Warto też wiedzieć, że nie powinno się przekraczać 9 godzin snu. Najlepiej wypoczywać w całkowitej ciemności, bo wówczas szyszynka produkuje odpowiednią ilość melatoniny, zapewniającej między innymi sprawną pracę układu odpornościowego.

 

Pozbądź się stresu

Stres bardzo osłabia odporność organizmu, a jeśli człowiek żyje w takim stanie permanentnie, być świadom tego, że raczej prędzej niż później ta sytuacja odbije się na jego zdrowiu fizycznym. Układ nerwowy bardzo mocno powiązany jest z układem odpornościowym, a więc zakłócane jednego powoduje gorszą pracę drugiego.

 

Umiarkowana aktywność fizyczna, a nie sport wyczynowy

Wszyscy wiemy, że ruch to zdrowie, ale niestety często o tym zapominamy. Umiarkowana aktywność fizyczna buduje odporność organizmu. Możesz więc energicznie spacerować, pływać lub jeździć na rowerze, i to na świeżym powietrzu

 

Warzywa i owoce w dużych ilościach

Witaminy, mikroelementy, antyoksydanty i probiotyki  – organizm musi skądś czerpać.  Organizm znacznie lepiej przyswaja wszelkie te dobroczynne substancje właśnie z warzyw i owoców. Zatem dieta każdego z nas musi obfitować w warzywa i owoce, bo one są istną kopalnią wszystkiego, co nam potrzebne. Jak wyliczyli lekarze i dietetycy, codziennie każdy powinien zjadać co najmniej pięć stugramowych porcji warzyw, bo to one zapewnią właściwe odżywienie organizmu i jego prawidłową odporność.

Śliwkowe specjały w słoikach

Jak co roku , na straganach zaczynają pojawiać się pierwsze śliwki. Na świecie jest ponad 6000 ich odmian. U nas półki uginają się pod ciężarem mirabelek i renklod, a potem w tym śliwkowym raju pojawiają się królowe, czyli piękne, fioletowe węgierki. Sprawdź, dlaczego warto jeść śliwki i jak te pyszne owoce zamknąć w słoiki, by cieszyć się nimi także zimą.

Wydaje się, że u nas śliwki nie są doceniane należycie, a szkoda, bo zawierają wiele witamin i mikroelementów korzystnych dla naszego zdrowia. To doskonałe źródło witamin A, C, E, B6 i K. Zatem jedząc te owoce, dajemy szanse witaminom do zwalczania wolnych rodników w naszym organizmie, co zapobiega rozwojowi wielu chorób i opóźnia procesy starzenia. Antyoksydacyjne właściwości tych owoców sprawiają, że działają one przeciwnowotworowo i antymiażdżycowo. Śliwki zawierają także bardzo cenne polifenole, wapń, magnez i żelazo. Dzięki dużej ilości pektyn i błonnika owoce te wpływają bardzo korzystnie na układ pokarmowy i trawienny. Ciekawostką też jest to, że w XIX wieku odkryto, że jedzenie śliwek może się przyczynić do łagodzenia bólów zębów. W takich sytuacjach zalecano jeść je posypane pieprzem. Niestety śliwki choć pyszne, nie posłużą każdemu. To owoce słodkie i kaloryczne, bo każde 100 gramów śliwek to aż 50 kcal.

Słoiki pełne śliwek

Śliwki to doskonałe owoce do przetworów domowych, po które tak chętnie sięgamy jesienią, zimą, a nawet wiosną, jeśli coś się uchowa w domowej spiżarni. Trzeba przyznać, że znacznie łatwiej je przygotować do zamknięcia w słoiki niż wiśnie, czereśnie czy nawet agrest. Drylowanie wiśni i czereśni jest często tematem rodzinnych opowieści, bo wielu z nas dobrze wie, jak żmudny i męczący to proces. W przypadku śliwek rzecz jest o niebo prostsza.

By przygotować śliwki do zaprawiania w słoiki, za każdym razem postępuje się w podobny sposób. Najważniejsze jest to, by dobrze umyć owoce. Zaleca się więc dokładne mycie ich pod bieżącą wodą. Warto też zanurzyć je w dużej misce wypełnionej wodą z dodatkiem sody oczyszczonej. Po kwadransie śliwki należy opłukać, przekroić na pół i usunąć pestki.

Ważne jest także właściwe przygotowanie słoików. Te powinny zostać dokładnie umyte i wyparzone. Można to zrobić w zmywarce lub w piekarniku nagrzanym do 100 stopni, do którego wkłada się umyte już słoiki na 20–30 minut.

Co przygotować ze śliwek?

Śliwki są idealnym surowcem na kompoty, powidła. Doskonale nadają się do przygotowania pyszności w occie. Jednak najprościej jest zrobić z nich kompot. Wystarczy kilogram śliwek, 0,5 kg cukru i 0,5 l wody. Połówki śliwek wkłada się do słoika, wsypuje się cukier i zalewa kilkoma łyżkami wody. I choć może się to wydać dziwne, to te kilka łyżek wystarczy, bo śliwki puszczą sporo soku.

Aby przygotować powidła, trzeba sięgnąć po garnek o dużej średnicy, by powidła szybko odparowywały i gęstniały. Następnie 2 kg przygotowanych śliwek należy włożyć do garnka i przesypać szklanką cukru. By nie dodawać wody, warto odstawić garnek i poczekać, aż śliwki puszczą sok. Następnie trzeba je smażyć, pilnując i mieszając często, by się nie przypaliły. Potem wystarczy przełożyć wszystko do słoików.

Z kolei idealne do mięs i serów śliwki w occie robi się jeszcze szybciej. Połówki śliwek umieszcza się
w słoikach, które wypełnia się potem przygotowaną wcześniej zalewą z wody, cukru, octu i goździków. Wszystkie słoiki z przetworami wymagają pasteryzowania.

Dlaczego kuchnia koreańska zyskuje coraz więcej zwolenników?

Pierwsze zetknięcie z koreańską kuchnią może wydać się szokujące. Ostry, pikantny smak z pewnością doskonale określa te dania, ale nie jest to poziom ostrości jak w kuchni tajskiej czy syczuańskiej, bo wówczas europejskie gardło płonie niemal „żywym ogniem”, a w oczach pojawiają się łzy. Koreańska ostrość potraw jest doskonale zbalansowania przez inne smaki takie jak: delikatna słodycz, orzeźwiająca kwaśność oraz mnogość innych orientalnych smaków, których w polskich potrawach po prostu nie ma.

 

Koreańskich smaków nie da się zapomnieć

W koreańskich daniach przede wszystkim królują warzywa, ryż, mięso i ryby wraz z cudownymi sosami, dipami i dressingami przygotowywanymi na bazie olejów roślinnych, sosów sojowych, octów, imbiru, chili, czosnku i tysiąca innych lokalnych przypraw. Każdy, kto o choć raz zetknie się
z koreańskimi smakami, zaczyna eksperymentować we własnej kuchni, a wówczas potrawy rodem z Seulu zaczynają na stałe gościć w domowym menu.

 

Najpopularniejsze dania koreańskie

Bulgogi to danie, o którym jest głośno na całym świecie. To wyśmienita wołowina przygotowywana
w słodkiej marynacie, a następnie smażona i grillowana. Ze względu na cenę mięsa często zastępuje się ją zwykłą wieprzowiną. Równie popularne są żeberka – sogalbi gui oraz z pozoru zwykły, wieprzowy boczek – samgyeopsal. Mięsa te są grillowane z czosnkiem i cebulą, a ich kawałki lub plastry zawija się potem w sałatę perilli. Takie porcyjki, wielkości finger food, zanurza się w tradycyjnym koreańskim sosie ssamjang robionym na bazie tradycyjnej pasty gochujang przygotowanej z oleju sezamowego, czosnku, cebuli i szczypioru.

Żaden koreański posiłek nie może się odbywać przez przystawek banchan. Ich zestawy dostosowuje się do dań głównych. Zwykle są to przeróżne kiszonki takie jak oczywiście kimchi, kkakdugi, czyli kiszona rzodkiew, pasta z batatów czy przyrządzane na parze bakłażany marynowane w occie z dodatkiem aromatycznych liści lub bulw paproci, kropidlaka, aralii czy kolokazji.

 

Pora na szkolną wyprawkę dla siedmiolatka w dwóch krokach

Gdy w kalendarzu pojawia się sierpniowa karta, wielu rodziców zaczyna mocniej trzymać się za portfel. Tak, tak… wszyscy oni zdają sobie sprawę, że nastał czas zakupów wszystkiego, co będzie potrzebne dzieciom do szkoły. I chociaż z roku na rok koszty szkolnej wyprawki są coraz większe, to są sposoby, aby je ograniczać. Sprawdź, co musisz kupić siedmiolatkowi i jak zrobić to tanio.

Maluchy zwykle czują powagę sytuacji, bo mając na horyzoncie przestąpienie progów szkoły po raz pierwszy. Chcą jak najlepiej zaprezentować się w klasie i wśród nowych kolegów, a to często utożsamiają z niezwykłym wyposażeniem swojego tornistra. Po wejściu do sklepu papierniczego natychmiast wpada im w oko wszystko to, co kolorowe, oznaczone logami znanych firm, jednym słowem wszystkie najdroższe zeszyty, flamastry, kredki i mnóstwo innych mniej lub bardziej potrzebnych drobiazgów. Na szczęście w dzisiejszych czasach nie musisz iść z maluchami do sklepu, wystarczy, że usiądziesz przed ekranem komputera i zrobisz zakupy przez Internet, według wcześniej przygotowanej listy.

 

Krok pierwszy – lista zakupów

Już kilka tygodni przed rozpoczęciem roku na drzwiach szkoły wywieszane są długie rozpiski
z rzeczami potrzebnymi uczniom na czas zajęć. Warto sprawdzić, tytuły niezbędnych podręczników, zeszytów, jakie przybory kupić na zajęcia plastyczne oraz lekcje wychowania fizycznego.

Książki to podstawa, ale trzeba je w coś spakować. Warto, więc wybrać tornister ,który powinien być odpowiednio usztywniony w okolicy pleców. Każdy dodatkowy kilogram to niepotrzebne obciążenie dla kręgosłupa dziecka.

Na liście zakupów muszą znaleźć się zeszyty, ale nie wolno ulegać zachciankom dzieci i kupować zeszytów w twardych okładkach, bo to także potem zwiększą wagę wypełnionego nimi tornistra. Wybierać należy zeszyty w lżejszych, miękkich okładkach. Konieczny będzie piórnik, najlepiej
z wyposażeniem. Niezbędne będą kredki, flamastry, farby, pędzle oraz bloki rysunkowe, zeszyty papierów kolorowych i blok techniczny.

Wyjątkowo starannie trzeba wybrać strój i obuwie sportowe, tak by dziecko mogło łatwo je zakładać oraz czuło się w nich swobodnie i komfortowo.

 

Drugi krok – Internet to potęga

Dziś, aby zrobić zakupy, nie trzeba już ruszać się z własnej kanapy. W Internecie, można znaleźć naprawdę ciekawe promocje i wyprzedaże, ż których warto korzystać. Wybierz sklep, który oferuje najdogodniejsze ceny i ma szeroką ofertę, bo być może wówczas kupisz wszystko w jednym miejscu.

Nie musisz się też przejmować tym, że nie wszystko, co zamówisz, będzie ci odpowiadać. Każdy towar możesz zwrócić w ciągu 14 dni nawet bez podania przyczyny, a wiele sklepów przedłuża ten termin aż do trzydziestu dni. Niebagatelną zaletą zakupów internetowych jest też to, że nie musisz organizować całej wyprawy z dzieckiem do sklepu, tylko możecie razem usiąść przed monitorem i wybrać wszystko, co wcześniej umieściliście na liście.

Zakupy internetowe mają też inny „plus”. Wszystko zostanie dostarczone do domu, a więc nie musisz niczego dźwigać. Postaw więc w tym roku na swój własny komfort i zamów wyprawkę szkolną dla malucha przez Internet.