Herbatę kochamy zawsze, ale jesienią i zimą, gdy za oknem robi się coraz chłodniej, ten cudowny napój nabiera jeszcze większego znaczenia. Już sam zapach świeżo parzonej herbaty działa rozgrzewająco, a każdy łyk niesie wiele dobrego dla zdrowia. Jak parzyć herbatę, by zachować jej cenne właściwości?

Można ją przygotowywać na wiele sposobów. Na opakowaniach zawsze znajdują się informacje o optymalnej temperaturze wody, idealnym czasie parzenia i są to porady, które opracowują prawdziwi znawcy herbacianego świata. Każdy początkujący miłośnik złocistego napoju powinien się do nich stosować. Z czasem jednak warto nieco poeksperymentować, bo można odkryć nieznane wcześniej nuty smakowe i zapachowe ulubionej herbaty. Pamiętać należy zatem, że to, co na opakowaniu, to tylko sugestie, ale eksperymentując, warto przestrzegać reguł znanych od stuleci.

Parzenie herbaty – podstawy

Czarną herbatę parzy się zawsze zalewając ją wrzątkiem na około 4 minuty. Jednak w przypadku czerwonej herbaty temperatura musi być nieco niższa. Ta optymalna to 90-96 stopni Celsjusza. Z kolei czas parzenia to maksymalnie 3 minuty.

Proces zaparzania zielonej herbaty jest zupełnie inny. Aby zachować jak najwięcej walorów zielonej herbaty, temperatura parzenia nie może być wyższa niż 80 stopni Celsjusza. Warto wiedzieć, że jeśli taką herbatę będziemy parzyć tylko przez 3 minuty, to napój będzie miał właściwości pobudzające i orzeźwiające. Natomiast jeśli czas parzenia zwiększymy dwukrotnie, to herbata będzie miała wiele walorów relaksacyjnych.

Bez względu na rodzaj herbaty, czas jej parzenia należy też dostosować do jej stanu fizycznego. Mocno rozdrobniona herbata, szczególnie ta sprzedawana jako zwyczajne torebki jednorazowe, wymaga krótkiego parzenia. Jeśli jednak są to tak zwane piramidki, to czas parzenia warto wydłużyć o około 50%.

Indywidualne eksperymenty

Z parzeniem każdej herbaty warto eksperymentować. Kto choć raz miał okazję uczestniczyć w tradycyjnym, chińskim parzeniu herbaty, ten wie, że sposobów parzenia jest wiele i za każdym razem herbata smakuje inaczej.  Dobrze jest zatem eksperymentować z każdym elementem całego procesu. Warto przetestować różne ilości suszu, odmienne czasy i temperatury parzenia.

Zbyt długie gotowanie wody na herbatę sprawia, że z wody znika ogromna ilość tlenu, a to pogarsza smak naparu. Nie wolno też zaparzać herbaty wrzącą wodą, bo z herbaty zostanie w zasadzie tylko kolor napoju. Smaki i aromaty ulecą w siną dal.

Aby zachować odpowiednią temperaturę parzenia,  należy wcześniej podgrzać naczynie, w którym cały proces ma zachodzić. Jeśli do zimnego naczynia wleje się niemal wrzącą wodę, jej temperatura natychmiast obniży się o około 10 stopni, a to zbyt mało dla parzenia i czarnej, i czerwonej herbaty.

Wiele osób słodzi herbatę, dodaje do niej cytrynę, a czasem mleko. Nie wolno ich dodawać do napoju przed zakończeniem procesu parzenia. Dopiero po kilku minutach, gdy herbata zostanie odcedzona lub gdy wyjęte zostaną torebki z suszem, do naparu można dołożyć ulubione dodatki. Inaczej proces parzenia będzie zakłócony, a herbata nie uzyska optymalnego aromatu ani smaku.