Azjatycki kult sezamu dotarł i do europejskich kuchni

Jeszcze przed naszą erą sezam – jako jedna z pierwszych roślin – był wykorzystywany do produkcji oleju, który wówczas używano głównie w celach religijnych i zdrowotnych. W tych czasach Asyryjczycy wierzyli, że wino z sezamu było napojem bogów, jeszcze zanim stworzyli świat. To nie zostało w żaden sposób potwierdzone, ale szybko odkryto ogromne walory kulinarne i zdrowotne sezamu, a smak jego nasion kochają i Azjaci, i Europejczycy do dziś.

Najczęściej uważa się, że sezam pochodzi z Indii, ale to chyba nie jest prawdą. Wiele źródeł wskazuje na to, że roślina ta była uprawiona najpierw na terenach Północnej Afryki i stamtąd zawędrowała do Indii, gdzie szybko przyjęła się w obszarze wiary i kultury, a potem trafiła na talerze. Do dziś sezam uprawia się w Afryce i Azji, ale odmiany afrykańskie są nieco słodsze od azjatyckich, które są trochę bardziej wytrawne w smaku. Sezam nadaje potrawom fantastyczny, bogaty smak. Jest niezbędnym składnikiem wielu potraw o rodowodzie azjatyckim i arabskim, które uwielbiamy dziś i my, Europejczycy. Jednak na szczególną uwagę zasługują niezwykłe właściwości zdrowotne sezamu spożywanego zarówno w najprostszej formie, jak i w różnych potrawach. Niestety ci, który chcieliby z nich korzystać, jedząc znane nam sezamki czy chałwę, będą zawiedzeni, bo akurat w tych formach sezam traci niemal wszystko to, co w nim najcenniejsze.

Co kryje się w ziarnach sezamu?

Sezam jest wypełniony po brzegi niezbędnymi nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, bez których organizm człowieka nie może się obejść. To ich obecność jest warunkiem prawidłowego funkcjonowania układu krwionośnego, serca i oczywiście mózgu. W sezamie znajduje się też mnóstwo fitosteroli, które obniżając poziom złego cholesterolu, zapobiegają miażdżycy naczyń krwionośnych i rozwojowi niektórych zmian nowotworowych. Warto też zwrócić uwagę na sezamolinę, bo to związek skutecznie redukujący stres oksydacyjny i zapobiegający tworzeniu się zakrzepów.

Oprócz tych trzech najcenniejszych składników w sezamie znajdują się ogromne ilości kwasu foliowego, który jest niezbędny chociażby kobietom w ciąży, bo gwarantuje prawidłowy rozwój dziecka. W sezamie kryją się także ogromne ilości wapnia, żelaza, magnezu i potasu, a tych minerałów nasz organizm potrzebuje bardzo dużo, by zachować ciało w dobrej kondycji.

Regularne spożycie sezamu a konkretne korzyści dla zdrowia

W zasadzie trudno się zdecydować, jakie działanie sezamu jest jego największym atutem, więc wszelkie korzyści prozdrowotne wymieniamy w kolejności losowej. Zacznijmy więc od dolegliwości reumatycznych. Już cztery łyżeczki zmielonego sezamu spożywane codziennie mogą uchronić stawy przed dolegliwościami reumatycznymi, bo sezam zawiera sporo miedzi, która ma zdolność redukowania opuchlizny stawów i bólu związanego z chorobami zwyrodnieniowymi.

Sezam zbawiennie działa na układ krążenia i wspomaga prawidłową pracę serca. Dzięki zawartym w nim peptydom obniża zbyt wysokie ciśnienie krwi. Znajdujący się w sezamie przeciwutleniacz o nazwie sezamol działa przeciwmiażdżycowo, a potas wzmacnia i usprawnia pracę serca.

Ssanie ziaren sezamu poprawia stan dziąseł, chroniąc je przed paradontozą i wzmacniając nawet kości szczęki. Z kolei olej sezamowy zapobiega próchnicy zębów i redukuje odkładanie się płytki nazębnej.

Po potrawy z sezamem śmiało mogą sięgać osoby zmagające się z cukrzycą, bo ma on bardzo niski indeks glikemiczny i obniża poziom glukozy we krwi. Warto też jeść zarówno ziarna, jak i olej sezamowy zawsze wtedy, gdy na horyzoncie pojawia się depresja, bo tryptofan – aminokwas znajdujący się w sezamie – wspomaga produkcję serotoniny, której niedobór jest jedną z przyczyn tej choroby.